Skolim spotkał się z Nawrockim po występie w Juracie. Tak się do niego zwrócił

Skolim, pomimo krytycznych komentarzy, wystąpił na wydarzeniu dla młodzieży organizowanym przez Karola Nawrockiego. Po koncercie miał okazję spotkać się z prezydentem, co uwieczniono na zdjęciu.
Skolim spotkał się z Nawrockim po występie. Tak się do niego zwrócił
Fot. KAPIF, Instagram/@luxon_git

Niedawno oburzenie wywołał występ Skolima, który zaprosił na scenę dzieci i wyśpiewywał dość obsceniczne teksty utworów. Niedługo później ogłoszono, że będzie on jedną z gwiazd wydarzenia "Przyszłość.pl", organizowanego przez Karola Nawrockiego. Wielu podnosiło, że wokalista niekoniecznie jest odpowiednią osobą, by wystąpić na tego typu imprezie. Pomimo słów krytyki, Skolim 29 sierpnia pojawił się na scenie w Juracie, a następnie miał okazję spotkać się z prezydentem. Z tymi słowami się do niego zwrócił.

Zobacz wideo Olejnik zaskoczona Skolimem, który ma śpiewać na evencie Nawrockiego? "To świadczy o nim"

Skolim wystąpił na wydarzeniu Karola Nawrockiego. Doszło do spotkania muzyka z prezydentem

Sam Skolim nie komentował faktu, że zaśpiewa na imprezie w Juracie, ale głos zabrał jego management w rozmowie z portalem Plejada. "Każdy chciałby być w tym miejscu, stąd taka reakcja ludzi. My robimy swoje i nie oglądamy się na innych i to samo polecamy innym" - skomentowano. Na Instagramie prezydenta pojawiło się nagranie z koncertu muzyka. Skolimowski tuż po występie miał okazję wraz z kolegami z zespołu spotkać się z Karolem Nawrockim. Wszystko zostało uwiecznione na zdjęciach, które trafiły do sieci. Możemy na nich zobaczyć, jak muzycy "zbijają piątkę" z politykiem. "Panie prezydencie. Dziękujemy" - napisali krótko w poście na Instagramie. 

Niepokojąca sytuacja na wydarzeniu Karola Nawrockiego. Imprezę przerwano

Według narracji przedstawionej przez "Fakt", na imprezie w Juracie doszło przy tym do niepokojącej sytuacji. Kobieta, która stała za prezydentem podczas jego występu, nagle zasłabła. Karol Nawrocki chciał ruszyć jej na pomoc, ale ubiegli go w tym funkcjonariusze Służby Ochrony Państwa oraz osoby w mundurach. Na miejscu pojawili się ratownicy medyczni, którzy udzielili pomocy kobiecie i przenieśli ją na noszach. Prezydent miał przypatrywać się całej sytuacji. 

- Najważniejsze, że wszystko jest dobrze, jak mówią mi ratownicy medyczni. Wszystko wróciło do normy. Tak jak mówił mi pan ratownik, to pewna klasyka, nie po raz pierwszy tego typu sytuacja wystąpiła. Często tak bywa, że wysoka temperatura, ale też rodzaj stresu powoduje takie sytuacje - przekazał Nawrocki, cytowany przez "Fakt". 

Więcej o: