Nagrywa piosenki dla dzieci i zobaczyła, co Skolim zrobił na scenie. "To objaw większego problemu"

Marcin Wolniak
Alicja Janosz, która od lat nagrywa piosenki dla dzieci, odniosła się do kontrowersji związanych z ostatnim występem Skolima. Wokalistka zwróciła uwagę na szerszy kontekst i większy problem.
Alicja Janosz zabrała głos po kontrowersyjnym występie Skolima
Alicja Janosz zabrała głos po kontrowersyjnym występie Skolima. Fot. Instagram.com/alicjajanoszofficial screen, KAPiF

Ostatnie nagranie z występu Skolima wywołało falę komentarzy. Wykonawca, który sam siebie nazywa królem latino, wykonał piosenkę "Kamikaze" w towarzystwie dzieci na scenie. Problem w tym, że w utworze jest sporo wulgarnych treści i aluzji seksualnych. Głos w tej sprawie zabrała teraz Alicja Janosz, która od lat nagrywa także piosenki dla dzieci.

Zobacz wideo Janosz chce być drugą Jeżowską? Mówi o publiczności, która nie łapie ściemy

Janosz nie kryje frustracji występem Skolima. Zwraca uwagę na większy problem 

Alicja Janosz nie ukrywa, że sytuacja, do której doszło, jest dla niej frustrująca. Zwraca jednak uwagę na większy problem. - Według mnie to objaw większego problemu, jakim jest brak przyzwoitości w przestrzeni medialnej i poza nią. Chamstwo i agresja słowna stały się normą, a czasem i powodem do dumy. Myślę jednak, że obrażanie Skolima czy jego publiczności też nie jest dobrą drogą i niczego nie zmieni poza sianiem wzajemnej nienawiści - powiedziała piosenkarka w rozmowie z Plotkiem.

Jednocześnie Alicja Janosz podkreśliła, że w branży muzycznej jest alternatywa w kwestii doboru repertuaru dla najmłodszych. - Choć mnie to też frustruje, to najmądrzejszym, co mogę i staram się robić, jest tworzenie alternatywy do tego typu koncertów dla rodzin. Dlatego od sześciu lat tworzę projekt Alicja Janosz Dzieciom i serdecznie polecam się z moim fantastycznym zespołem i naszymi "Niegłupimi piosenkami" dla całych rodzin - dodała artystka. 

Psycholożka zaapelowała do rodziców w sprawie Skolima. "Nie płaczcie później"

Po występie Skolima głos zabrała także psycholożka Maja Herman. Ekspertka zwróciła uwagę na odpowiedzialność, którą ponoszą rodzice. "Wiele piosenek Skolima zawiera erotyczne aluzje i przedstawia relacje w sposób nieodpowiedni dla dzieci w wieku 7-14 lat (...). Mam apel do dorosłych, którzy pozwalają dzieciom w wieku 7- 14 lat chodzić na koncerty Skolima: nie płaczcie później, że wasze dzieci prezentują różnego rodzaju niepokojące zachowania" - napisała na Instagramie. "Gotowość rozwojowa ma znaczenie. Zbyt wczesna i powtarzająca się ekspozycja na treści seksualne, agresywne czy przemocowe, może negatywnie wpływać na rozwój dziecka, jego język, zachowanie oraz sposób rozumienia relacji i granic" - dodała psycholożka. 

Marcin Wolniak
Więcej o: