Bursztynowicz upadła na spacerze. Nie mogła liczyć na pomoc. "Nikt się nie zatrzymał"

Barbara Bursztynowicz poszła na spacer, podczas którego niefortunnie upadła. Nikt jednak nie zdecydował się pomóc aktorce.
Bursztynowicz potknęła się na spacerze. Nie mogła liczyć na pomoc
Fot. Instagram/@basia_bursztynowicz, KAPIF.pl

Barbara Bursztynowicz przez lata wcielała się w Elżbietę Chojnicką w serialu "Klan". Wraz z początkiem 2025 roku zdecydowała się na opuszczenie produkcji i rozpoczęcie nowego rozdziału w karierze zawodowej. Zyskała uznanie widzów "Tańca z gwiazdami", gdzie zatańczyła w parze z Michałem Kassinem. Dziś możemy ją oglądać w "Szpitalu św. Anny". Aktorka jest aktywna również w sieci, gdzie niedawno relacjonowała to, co spotkało ją na spacerze. Upadek uświadomił jej, jaka znieczulica panuje w społeczeństwie.

Zobacz wideo Bursztynowicz korzysta z komunikacji miejskiej? Zapytaliśmy ją o autografy

Barbara Bursztynowicz upadła podczas spaceru. Na pomoc obcych osób nie mogła liczyć

Bursztynowicz udała się na spacer z mężem i przyjaciółką. Podczas przechadzki aktorka niefortunnie upadła. - Stało się to na ulicy, na chodniku. Potknęłam się i uderzyłam o podłoże czołem. Rozcięłam sobie łuk brwiowy, krew tryskała. Byłam w towarzystwie na szczęście męża i mojej przyjaciółki, którzy próbowali bardzo szybko reagować, ale stres i ogromne zdenerwowanie powodowały, że wszystko się opóźniało - mówiła, cytowana przez "Super Express". Nikt nie zdecydował się na pomoc aktorce. - Przechodziło mnóstwo osób obok. Nikt się nie zatrzymał. Żeby choć zapytać, czy może pomóc - relacjonowała. 

Bursztynowicz postanowiła poprosić o pomoc pobliski gabinet stomatologiczny. Gdy poprosiła o lód, odmówiono jej. Następnie zapytała, czy ktoś z personelu mógłby jej udzielić pomocy. - Poszedł, wrócił po chwili i mówi:  "Nie, my się tym nie zajmujemy" - usłyszała. Ostatecznie trafiła do lekarza, który odpowiednio zajął się jej raną. 

Barbara Bursztynowicz miała trudną relację z córką

Aktorka wraz z mężem, Jackiem Bursztynowiczem, doczekała się córki - Małgorzaty. W okresie nastoletnim dochodziło do spięć gwiazdy z jedyną pociechą. - Był czas, gdy rzeczywiście chciałam wpływać na jej decyzje, wtrącałam się. Dziś wiem, że to był błąd - mówiła w wywiadzie przytaczanym przez shownews.pl. - Kiedy stała się nastolatką, troszkę się ode mnie odsunęła, bo byłam tym "gorszym", więcej wymagającym rodzicem - ujawniła.

Choć niegdyś ich relacja była trudna, dziś są sobie bardzo bliskie. - Jest to naturalne, że matka, która widzi utalentowane, wrażliwe, mądre, inteligentne dziecko, może ma większe aspiracje. Nie wiem, jak to nazwać, to jest po prostu taka czułość matczyna. Nie miałyśmy z tego powodu jakichś zatargów, że się poobrażałyśmy na siebie - komentowała aktorka w rozmowie ze Światem Gwiazd. - Jesteśmy tak zaprzyjaźnione, uwielbiam z nią rozmawiać, uwielbiam z nią bywać, słuchać jej relacji. Jest mi chyba najbliższą przyjaciółką - dodała. 

Więcej o: