Szemplińska zdradziła, co dała jej Eurowizja. Lawina ruszyła niemal od razu. "Rozdzwonił się telefon"

Alicja Szemplińska była gościnią Małgorzaty Rozenek-Majdan w programie "Z bliska". Wokalistka opowiedziała o tym, jak udział w Eurowizji wpłynął na jej codzienność. Przyznała, że po konkursie jej życie nabrało zawrotnego tempa, a nowych zawodowych propozycji nie brakuje.
Alicja Szemplińska
https://www.instagram.com/aliciaszemplinska

Eurowizja okazała się dla Alicji Szemplińskiej ważnym momentem w karierze. Artystka nie tylko zdobyła nowych słuchaczy, lecz także otworzyła sobie drzwi do kolejnych muzycznych projektów. W rozmowie z Małgorzatą Rozenek-Majdan szczerze opowiedziała o emocjach po konkursie, intensywnym tempie pracy oraz planach na najbliższą przyszłość.

Zobacz wideo Stylista Alicji Szemplińskiej o jej eurowizyjnej stylizacji

Po Eurowizji jej życie wywróciło się do góry nogami. Wolnego czasu praktycznie nie ma

Alicja Szemplińska nie ukrywała, że po zakończeniu Eurowizji jej codzienność wygląda zupełnie inaczej niż wcześniej. Grafik wypełnił się obowiązkami, a chwile na odpoczynek stały się prawdziwą rzadkością. - W ogóle nie mam czasu wolnego. Ale to chyba dobry dobry znak, że nie masz czasu. Z jednej strony dobrze, z drugiej strony czasem może by się przydała chwila odpoczynku. Chociaż ja dochodzę do takiego wniosku po latach intensywnej pracy i po latach, w których nie miałam tej intensywnej pracy, że ja nie do końca umiem odpoczywać. Ja się trochę męczę, jak nie mam co robić, więc chyba tak musiało być - przyznała. Wokalistka zdradziła również, że udział w konkursie przełożył się na znacznie większe zainteresowanie jej osobą. Odezwali się zarówno fani i bliscy, jak i osoby z branży muzycznej. - Rozdzwonił się telefon, zarówno jeżeli chodzi o wsparcie ludzi, wsparcie fanów, wsparcie bliskich, jeżeli chodzi o pobudki znajomych sprzed lat, ale też propozycje zawodowe, więc bardzo się cieszę, że to była dla mnie taka platforma, żeby pokazać się szerzej światu - mówiła.

Emocje sięgnęły zenitu podczas ogłaszania wyników. W tamtych chwilach stres był ogromny

Choć dziś wspomina Eurowizję z uśmiechem, sam moment oczekiwania na wyniki półfinału był dla niej niezwykle trudny. Artystka przyznała, że nie wierzyła w awans do finału. - Ja byłam spocona cała. Ja myślałam, że nie wejdziemy do tego finału. Jeden z tancerzy, Krystian, on był święcie przekonany, że mamy finał na bank i on mówił: "Spokojnie, mamy to, mamy to" - opowiadała. Ogromne emocje przeżywała również jej rodzina. Jak zdradziła, napięcie podczas ogłaszania wyników udzieliło się wszystkim najbliższym. - Ale była też cała moja rodzina i podobno w trakcie wyczytywania wyników moja mama leżała na podłodze - dodała.

Dwunaste miejsce potraktowała jak sukces. Chciała pokazać na Eurowizji coś zupełnie nowego

Alicja Szemplińska podkreśliła, że wynik osiągnięty w konkursie uważa za bardzo dobry. Zwróciła uwagę, że jej propozycja wyraźnie różniła się od typowych eurowizyjnych utworów. - Ja uważam, że 12. miejsce z taką piosenką, która w ogóle nie jest stworzona pod te ramy eurowizyjne, to jest ogromny sukces - wyznała. Od początku zależało jej przede wszystkim na autentyczności i pokazaniu własnej muzycznej wrażliwości. - Ja chciałam pokazać coś nowego, czego jeszcze nie było na Eurowizji i może też zachęcić innych twórców do tego, żeby pokazywali siebie i wychodzili poza jakieś ramy, poza muzyczne schematy, które są już znane i oklepane. To po prostu jest trochę nudne - podkreśliła.

Eurowizja otworzyła jej kolejne drzwi. Teraz rozwija karierę także za granicą

Po konkursie artystka rozpoczęła współpracę z londyńską wytwórnią muzyczną. Dzięki temu regularnie wyjeżdża do Wielkiej Brytanii i pracuje nad nowym materiałem z zagranicznymi twórcami. - I to wszystko wiąże się z tym, że mam kontrakt w Londynie z wytwórnią muzyczną i poznaję się z super producentami, songwriterami. Uważam, że to jest ogromny przywilej i zaszczyt, że mogę jeździć po świecie, żeby spełniać swoje marzenia i teraz chcę po prostu dołożyć wszelkich starań, żeby też dać coś od siebie z racji tego, że dostałam ten zaszczyt i zrobić jak najlepszą muzę - powiedziała. Jednocześnie zapewniła, że nowe możliwości nie zmienią jej podejścia do tworzenia. Jak zaznaczyła, nadal zamierza pozostać wierna własnemu stylowi i muzycznej wrażliwości.

Więcej o: