Alicja Szemplińska zdradziła prawdę o swoim związku. "Ja w ogóle tego nie widziałam"

Alicja Szemplińska coraz chętniej opowiada o swoim życiu prywatnym. W rozmowie z Agnieszką Matracką w programie "Ja wysiadam" zdradziła, jak poznała swojego partnera. Historia ich związku zaczęła się w dość nieoczekiwany sposób.
Alicja Szemplińska
Fot. Instagram @aliciaszemplinska

Choć od lat jest obecna na scenie muzycznej, Alicja Szemplińska konsekwentnie chroni swoją prywatność. Dopiero po ostatniej Eurowizji więcej osób dowiedziało się, że jej serce od dawna jest zajęte. Wokalistka opowiedziała o kulisach znajomości z Łukaszem Hodakowskim, znanym jako Hodak, i przyznała, że na początku nic nie zapowiadało wspólnej przyszłości.

Zobacz wideo Alicja zdradza, jak poznała się z ukochanym. "Nie chciał się do mnie dograć"

Oboje cenili prywatność. Dopiero po Eurowizji ich związek stał się bardziej widoczny

Podczas rozmowy Alicja Szemplińska przyznała, że dopiero w czasie eurowizyjnej przygody więcej osób dowiedziało się, że jest w szczęśliwym związku. Jak wyjaśniła, ich relacja nie była jednak tajemnicą dla najbliższego otoczenia ani osób z branży muzycznej. Wokalistka podkreśliła, że zarówno ona, jak i Łukasz od zawsze cenili prywatność i dlatego nie opowiadali publicznie o swoim życiu uczuciowym. Dzięki temu mogli rozwijać swoją relację z dala od medialnego szumu i skupić się na pracy oraz wspólnym tworzeniu muzyki.

Pierwsze spotkanie nie należało do udanych. Miłość przyszła z czasem

Początek tej znajomości nie zapowiadał tego, jak potoczą się ich dalsze losy. W rozmowie Alicja Szemplińska wspomniała, że już na starcie pojawiła się między nimi różnica zdań dotycząca wspólnej współpracy. - My się poznaliśmy przez wytwórnię muzyczną, w której byliśmy razem i przez pierwszy utwór. Łukasz mi się nie chciał dograć na tę piosenkę. To jest tak śmieszne, tak mu się nie podobał ten utwór, ale potem sprawdził moje występy i stwierdził, "może jednak się dogram" - opowiada. To właśnie wtedy ich drogi zaczęły się stopniowo przecinać, choć żadne z nich nie myślało jeszcze o związku.

Artystka nie ukrywała, że uczucie pojawiło się dopiero po dłuższym czasie. - To nie było tak, że od razu nasza relacja była romantyczna, nie. Ja w ogóle na początku tego nie widziałam w taki sposób, ale to wyszło z przyjaźni i no i tak wyszło, że już prawie 4 lata mieszkamy ze sobą - wyznała. Ich relacja rozwijała się naturalnie, a wspólna pasja do muzyki jeszcze bardziej ich do siebie zbliżyła. Jak zauważyła Agnieszka Matracka, obecność osoby, przy której można czuć się bezpiecznie i która dodaje skrzydeł, często pomaga również w realizowaniu zawodowych marzeń.

Więcej o: