Spięcie za kulisami koncertu? Górniak miała odmówić występu ze znaną wokalistką

Edyta Górniak to jedna z gwiazd koncertu "Wrocław Przyszłości", który transmitował Polsat. Jak wynika z medialnych doniesień, organizatorzy po jej prośbie musieli zmienić plany.
Edyta Górniak
Edyta Górniak, KAPiF

Koncert "Wrocław Przyszłości" to plenerowe wydarzenie zorganizowane na placu Wolności we Wrocławiu 30 czerwca. Podczas widowiska muzyka klasyczna została zestawiona ze znanymi hitami muzyki rozrywkowej. Jedną z gwiazd koncertu jest Edyta Górniak, która, jak donosi "Fakt", miała wystąpić z Alicją Szemplińską. Z relacji tabloidu wynika jednak, że Górniak odmówiła zaśpiewania z nią w duecie.

Zobacz wideo Co myśli o dokumencie o wokalistce?

Edyta Górniak nie chciała zaśpiewać z Alicją Szemplińską? Produkcja miała zmienić plany

"'Wrocław Przyszłości' łączy świat opery z największymi gwiazdami polskiej estrady, a artyści prezentują się w zupełnie nowych, często zaskakujących duetach i repertuarze" - czytamy w opisie wydarzenia na stronie Polsatu. Jak relacjonuje "Fakt", powołując się na słowa osoby z produkcji, jeden z rzeczonych duetów miały stworzyć Szemplińska i Górniak. Jednak za kulisami miało dojść do spięcia z udziałem Górniak podczas łączenia artystów w pary.

Dlaczego wokalistka miała nie chcieć zaśpiewać z Alicją Szemplińską? - Nie podała żadnego konkretnego powodu - twierdzi źródło "Faktu". Ostatecznie Alicja Szemplińska pojawiła się na scenie w towarzystwie Andrzeja Piasecznego. 

Oprócz Górniak, Szemplińskiej i Piasecznego w wydarzeniu udział wzięli także m.in. Jakub Józef Orliński, Ralph Kaminski, Janusz Radek oraz Margaret. Widzowie usłyszeli nie tylko słynne przeboje muzyki rozrywkowej, ale też wybitne dzieła operowe.

Edyta Górniak nie przepada za pracą z synem

Syn Edyty Górniak, Allan Enso, podobnie jak ona rozwija muzyczną karierę. Wielokrotnie zdarzyło im się też pojawić razem na scenie - m.in. podczas minionego sylwestra w Polsacie. W rozmowie z "halo tu polsat" Górniak wyjawiła jednak, że "nie lubi pracować ze swoim synem, a on nie lubi pracować z nią". Przyznała jednak, że Allan jest bardzo zdolny. - Bardzo szybko łapie to, co ja mu opowiadam o swoim wyobrażeniu, no bo ja technologicznie nigdy nie miałam cierpliwości do komputerów, do programów, do jakichś oprogramowań - tłumaczyła Górniak. Dlaczego zatem współpraca nie zawsze układa się po ich myśli? - On ma swoją koncepcję. Jest artystą, twórcą, więc po prostu chciałby po swojemu, no a ja chciałabym po swojemu (...). Jak już się złapiemy, to jest super, no ale czasem mamy trudne rozmowy - dodała wokalistka.

Więcej o: