Anna Lewandowska "cholernie się boi" wyjazdu do USA. Wspomniała o córkach

Anna Lewandowska potwierdziła, że przeprowadza się wraz z rodziną do Stanów Zjednoczonych. We wpisie na Instagramie odniosła się do nadchodzących zmian w życiu.
Anna Lewandowska
Fot. KAPIF.pl

Robert Lewandowski oficjalnie został zawodnikiem Chicago Fire, co wzbudziło spore poruszenie w sportowym świecie. Wielu zadawało sobie pytanie, czy piłkarz przeprowadzi się do Stanów Zjednoczonych wraz z żoną i córkami. Wszystko we wpisie w mediach społecznościowych potwierdziła Anna Lewandowska. Nie ukrywa jednak, że wyjazd jest dla niej stresujący. "Długo zastanawiałam się, co tutaj napisać. Mogłabym wrzucić zdjęcie z uśmiechem, napisać, że 'jedziemy po nowe' i udawać, że wszystko jest idealnie. Ale nie jest. I chcę być z Wami zupełnie szczera" - napisała na wstępie gwiazda.

Zobacz wideo Hit! Polonia w Chicago oszalała na punkcie Lewandowskiego

Gorzkie refleksje Anny Lewandowskiej. Tak pisze o wyjeździe do Chicago

Anna Lewandowska nie kryje obaw przez przeprowadzką. Zwróciła uwagę na to, że przeprowadzka jest sporą zmianą. "Przed nami ogromna zmiana czyli przeprowadzka do Chicago. I choć powinnam pisać o ekscytacji, to dziś chcę Wam powiedzieć jedno: cholernie się boję" - przyznała otwarcie. "Barcelona stała się moim domem. Moim bezpiecznym miejscem, które pokochałam całym sercem. Myśl o tym, że znowu muszę się spakować, zostawić to, co zbudowałam, i zacząć trochę od nowa, po prostu mnie przeraża" - zaznaczyła. Lewandowska ma obawy co do tego, jak zareagują jej córki. 

Jako mama czuję ogromny stres. Martwię się o dziewczynki i ich emocje, o nową szkołę, o to, jak odnajdą się w zupełnie nowym świecie. Kto przechodził tak dużą przeprowadzkę z dziećmi, ten wie, jaki to ciężar psychiczny dla rodzica

- wyjaśniła. 

Anna Lewandowska o byciu żoną sportowca. Co dalej z jej studiem w Barcelonie?

W poście celebrytka pisała również o tym, jak wygląda życie u boku sportowca. Cały czas wspiera męża. "Życie u boku sportowca to nie tylko blaski, to też trudne, rodzinne kompromisy. Droga zawodowa Roberta stawia przed nami nowe wyzwanie. Stoję za nim murem i wspieram go z całych sił, bo jesteśmy drużyną. Ale jako kobieta mam prawo czuć lęk. Mam prawo czuć się przytłoczona i dzisiaj nie będę udawać, że jest inaczej" - czytamy. 

"Piszę to, bo wiem, że wiele z was też mierzy się w życiu ze zmianami, które budzą strach. Chcę, żebyście wiedziały, że to normalne. Że nie musimy być zawsze silne i "happy". Będę dalej działała nad rozwojem moim firm, będę wracała do Edan Studios, oraz rozbudowywała projekt. Do zobaczenia na treningu, obozie, czy też w mojej ukochanej Barcelonie" - skwitowała we wpisie Lewandowska. 

Więcej o: