Zborowska pójdzie w ślady Dody i zjawi się w Sejmie w sprawie zwierząt? Mówi o obrzucaniu się błotem

Zofia Zborowska została zapytana o to, czy jako miłośniczka zwierząt będzie walczyła o czworonogi w Sejmie. Aktorka udzieliła konkretnej odpowiedzi.
Małgorzata Rozenek-Majdan, Zofia Zborowska, Doda
Fot. KAPIF

Małgorzata Rozenek-Majdan i Doda w styczniu tego roku dwukrotnie pojawiły się w Sejmie, by nagłośnić problemy związane z polskimi schroniskami dla zwierząt i warunkami, jakie w nich panują. Pierwszy raz pojawiły się na Komisji ds. Ochrony Zwierząt 20 stycznia, a następnie 30 stycznia. Teraz Zofia Zborowska, która również jest znana ze swojej miłości do czworonogów, została zapytana o to, czy także wystąpi w Sejmie, by walczyć o prawa zwierząt. 

Zobacz wideo Zofia Zborowska i Andrzej Wrona walczyli o życie ukochanego psa

Zofia Zborowska pójdzie do Sejmu?

Zofia Zborowska zarówno w wywiadach, jak i w materiałach udostępnianych w mediach społecznościowych mówi o znaczeniu adopcji zwierząt ze schronisk i fundacji prozwierzęcych. Aktorka wraz z mężem Andrzejem Wroną opiekuje się dwoma adoptowanymi czworonogami - suczką Krysią, która przebywała w schronisku pod Poznaniem oraz psem Kazikiem, który trafił do ich domu z Fundacji Mikropsy. W 2013 roku Zborowska adoptowała ze schroniska suczkę Wiesię, która niestety chorowała i odeszła we wrześniu 2024 roku. 

Nic więc dziwnego, że w jednym z najnowszych wywiadów Zborowska została zapytana o to, czy ma zamiar walczyć o prawa bezdomnych zwierząt w Sejmie. Okazuje się, że aktorka już wcześniej była namawiana do podjęcia takich kroków. -  Myślę, że każde nagłośnienie tego typu sprawy jest ważne. Wczoraj czy przedwczoraj rozmawiałam przez telefon z Magdą, która jest właścicielką Fundacji Mikropsy, z której mamy pieska Kazika. Magda już wcześniej mnie namawiała, żebym przyszła do Sejmu, ale ja po prostu nie mogłam przez zobowiązania zawodowe albo mnie nie było w Polsce - powiedziała gwiazda w rozmowie z Plejadą. W tym samym wywiadzie Zborowska przyznała, że nie zdecydowała się na wizytę w Sejmie, bo nie jest na nią gotowa psychicznie. Pomaga zwierzakom jednak na inne sposoby.

Jak mogę, to wspieram, udostępniam i się udzielam. Nie wiem, czy dałabym radę w Sejmie. To też powiedziałam Magdzie. Nigdy tam nie byłam. Widziałam tylko, w jaki sposób tam się rozmawia, i w jaki sposób się ludzie obrzucają błotem. Nie jestem dobra w takie klimaty. Mnie by to pewnie dużo kosztowało

- wyznała. 

Joanna Krupa wspomniała o pomaganiu zwierzętom i wywołała burzę

Przypomnijmy, że 29 stycznia Joanna Krupa opublikowała na Instagramie nagranie, w którym twierdziła, niektórzy celebryci mają oczekiwać prowizji od firm za angażowanie się w akcje pomagania zwierzętom. "Ja nie oczekuję za to żadnego wynagrodzenia w przeciwieństwie do wielu celebrytów w Polsce. To powinno być oczywiste, kiedy chodzi o pomoc zwierzętom. Wstyd! Aby zachować prywatny i profesjonalny charakter tej rozmowy nie będę podawać żadnych nazwisk, szczerze mówiąc, nawet nie znam pełnej listy" - grzmiała. 

Na te słowa zareagowała Małgorzata Rozenek-Majdan, sugerując, że Krupa powinna podać nazwiska wspomnianych celebrytów. "Asiu, może pora podać nazwiska?" - napisała. Modelka odpowiedziała wówczas bardzo enigmatycznie. "Gosia, chętnie bym się dowiedziała, jakbym mogła..." - mogliśmy przeczytać. 

Więcej o: