Iwona Guzowska od nastoletnich lat trenowała taekwondo. Później zaczęła specjalizować się w kick-boxingu. Siedmiokrotnie zdobyła tytuł mistrzyni Polski w tej dziedzinie. Po zakończeniu kariery sportowej zaczęła działać w polityce. W Sejmie zasiadała przez dwie kadencje. W najnowszej rozmowie z portalem Plejada Guzowska opowiedziała o dorastaniu. Nie miała łatwo.
Iwona Guzowska opowiedziała w najnowszym wywiadzie o swoim dzieciństwie. O tym, że została adoptowana, dowiedziała się od kolegów z podwórka. "Miałam wtedy kilka lat, bawiłam się z dziećmi na podwórku i to od nich usłyszałam, że jestem znajdą. Zaryczana wbiegłam na czwarte piętro i poskarżyłam się mamie, jakie straszne rzeczy wygadują moi koledzy. Ona mnie przytuliła, wzięła na kolana, otarła moje łzy i powiedziała, że to prawda" - przekazała. Czy czuła się gorsza z powodu adopcji? "Pewnie, że się czułam. Zwłaszcza wtedy, gdy słyszałam od ciotki, że wyrośnie ze mnie co najwyżej złodziejka. Albo, gdy mówiono mi, że jestem nikomu niepotrzebna. Był czas, kiedy cholernie mnie to bolało. Zwłaszcza wtedy, gdy byłam nastolatką i szukałam swojej bandy. Zależało mi na tym, by przynależeć do grupy rówieśniczej i być akceptowana" - przekazała Plejadzie.
Iwona Guzowska dodała, że jej adopcyjni rodzice przez lata żyli w strachu. "Doskonale wiedzieli, kim są moi biologicznie rodzice i gdzie mieszkają. A mieszkali dwie dzielnice obok. Moja mama przez pół życia bała się więc, że jak spotkają mnie w tramwaju i zobaczą, jaka śliczna jestem, będą chcieli mnie z powrotem zabrać. Na szczęście, nigdy do takiej sytuacji nie doszło" - przekazała Iwona Guzowska. Dodała, że nie ma żalu do swoich biologicznych rodziców.
PRZECZYTAJ TEŻ: Ma 50 lat, przez co odmówiono jej adopcji. Stanowcza reakcja Magdaleny Różczki
Guzowska wyjawiła w wywiadzie, że jakiś czas temu otrzymała wiadomość od mężczyzny, który myślał, że mogą być spokrewnieni. Nie chciała jednak utrzymywać z nim kontaktu. "Gdy zostałam posłem, na sejmową skrzynkę dostałam e-mail od mężczyzny, który podejrzewał, że jestem jego 'genetyczną siostrą'. Dokładnie takiego sformułowania użył. Nazwisko i kilka innych faktów wskazywało na to, że mógł mieć rację. Natomiast odpisałam mu, że mam swoją rodzinę i poprosiłam go, żebyśmy uznali ten temat za nieistniejący. Wyjaśniłam mu, że skoro nasi biologiczni rodzice podjęli taką, a nie inną decyzję, to wracanie do tego nie ma najmniejszego sensu" - przekazała.
Solorz hucznie świętował 70. urodziny. Na liście gości dzieci, z którymi niedawno się sądził
Nagła interwencja na koncercie Roksany Węgiel. Przerwała występ i wezwała medyków
Choreografia Lesar i Zillmann zwaliła z nóg internautów. Pokazały ją na ślubie
Mandaryna o relacji z mamą Wiśniewskiego po powrocie. "Po prostu..."
Gangster, który brylował na salonach. Przed egzekucją Pershing usłyszał cztery słowa
Stachursky pojawił się na scenie "Lata z Radiem" i zszokował widzów. "Kto to jest?"
Tusk odwiedził "polityków" na planie "Rancza", a internauci płaczą ze śmiechu. Hitem komentarz Barcisia
Internet zafascynowany sondami w TV Republika. Ich autorem jest stażysta z Kanady
"Totalnie nie był sobą". Tak uczestnicy "Hell's Kitchen" po latach oceniają Modesta Amaro