Ilona Łepkowska od lat należy do grona najbardziej pożądanych i popularnych scenarzystek w Polsce. To ona jest współodpowiedzialna za stworzenie takich filmowych hitów jak: "Kogel Mogel", "Och, Karol", "Nigdy w życiu" czy "Nie kłam, kochanie", a także seriali m.in. "M jak miłość", "Barwy szczęścia" i "Na dobre i na złe". We wrześniu swoją premierę będzie miała autobiograficzna komedia Łepkowskiej "Zołza" z Małgorzatą Kożuchowską w roli głównej. Wydawać by się mogło, że autorka takich przebojów może pławić się w luksusie, ale jej emerytura może być dla wielu zaskoczeniem.
Okazuje się, że Ilona Łepkowska nie może liczyć na wysoką emeryturę. Temat ten poruszyła w rozmowie z dziennikarką serwisu Jastrząb Post. Scenarzystka wyjaśniła jednak, że jest spokojna o swój los.
Ja jestem spokojna o swoją emeryturę dlatego, że jestem osobą oszczędną i zapobiegliwą. Przede wszystkim płaciłam za siebie składki emerytalne, co nie wszyscy robili i mam normalną ZUS-owską emeryturę. Nie jest to wysoka emerytura, w tej chwili to jest jakieś 1350 zł czy 1400 zł po podwyżce.
Łepkowska dodała, również, że z rozwagą podchodzi do wydawania pieniędzy i dba o to, aby mieć oszczędności na koncie.
Natomiast starałam się oszczędzać, nie wydawać wszystkiego, co zarabiałam, ponieważ wiem, że bywają ciężkie czasy i człowiek nie ma pracy, nie ma propozycji zawodowych, tak jest we wszystkich wolnych zawodach. Jeśli ktoś, kto ma wolny zawód, żyje z dnia na dzień i wydaje wszystkie pieniądze na bieżąco, to jest bardzo nierozsądny. Ja jestem rozsądna. Starałam się zgromadzić jakieś oszczędności i mieć bezpieczną starość i emeryturę - powiedziała Ilona Łepkowska.
Scenarzystka zdradziła również, że tantiemy za jedną emisję nie są wysokie, ale wygląda to lepiej w przypadku osób z dużym dorobkiem. Ona się do takich zalicza. Honoraria, które wypływają na jej konto, są jednak zależne od wielu czynników.
Tę kupkę pieniędzy, które telewizja zarobiła dzieli się przez ilość minut tego chronionego repertuaru, który został wyemitowany. Tych minut jest oczywiście bardzo dużo w ciągu roku. Z tego wychodzi drobny grosz, np. 50 gr. za taką minutę i wtedy pomnoży się to przez film, który trwa 100 minut i wtedy wiadomo, ile dostanę - wyjaśniła Łepkowska.
"Królowa seriali" zaznaczyła, że jest wciąż aktywna zawodowo, a co za tym idzie, wciąż zarabia. Dodała również, że gdyby w ciągu roku w telewizji pojawiłyby się wszystkie jej filmy, to otrzymałaby kilkadziesiąt tysięcy złotych.
Burza w sieci po występie dziesięciolatka w "Mam talent!". "Nie powinno się tego robić dzieciom"
Donald Tusk odwiedził Koreę. Ekspertka jasno o jego zachowaniu na lotnisku
Julia Wieniawa w odważnej stylizacji. Ekspert nie ma wątpliwości
Szelągowska urządza mieszkania innych, a tak wygląda jej dom na Warmii. Spójrzcie na salon
Damięcka znów uderza. Wymowna grafika o Węgrzech i "zakazach"
Stanowski zabrał żonę na "Taniec z gwiazdami". Pojawiła się też gwiazda "Rodziny zastępczej"
Tajner mówi o powodach rozwodu z Wiśniewskim. "Miał duże kłopoty"
Fryzjer komentuje siwe włosy Niemen. Ależ słowa
Kabareciarze wyśmiewają kiełbasę Dudy i snusy Nawrockiego. Nie oszczędzili pierwszej damy. W komentarzach burza