Maja Bohosiewicz regularnie pokazuje w mediach społecznościowych swoją codzienność. Jednym z tematów, który wyjątkowo interesuje jej obserwatorów, pozostaje dieta. Ostatnio wywołała niemałą burzę, pokazując, czym żywi się na co dzień. Fani stwierdzili wtedy, że "umarliby z głodu". Tym razem postanowiła odpowiedzieć na serię pytań dotyczących sposobu odżywiania i utrzymywania formy. Została zapytana, czy każdego dnia ogranicza się do trzech niewielkich posiłków. Odpowiedź celebrytki mogła zaskoczyć wielu fanów. Różniła się bowiem od tego, co wcześniej pokazywała na rolce. "Możecie już screenować i kręcić aferę bo uwaga: Jem to co chce/mam możliwość tylko muszę zmieścić się w kcal i ilości białka" - zaczęła celebrytka.
Maja Bohosiewicz nie gryzła się w język i napisała wprost. "Jeżeli nie chudniesz to nie ma innego rozwiązania tej zagadki: JESZ ZA DUŻO KCAL. Być może jesz mało i zdrowo, ale nadal zbyt kalorycznie. To jest matematyka kochane i nie ma cudów" - napisała bez ogródek.
W kolejnej relacji na InstaStories Bohosiewicz szerzej opowiedziała o swoich nawykach żywieniowych. Jak wyjaśniła, nie stosuje rygorystycznych ograniczeń i nie eliminuje ulubionych produktów. "Po prostu jem to, na co mam ochotę, jednocześnie mając świadomość, ile mniej więcej kalorii spożywam i dbając o ilość białka (u mnie zwykle 100-120 g dziennie)" - zaznaczyła.
Aktorka przyznała również, że nie zawsze ma czas na przygotowanie pełnowartościowych posiłków. W takich sytuacjach sięga po prostsze rozwiązania. "Bywają dni, kiedy zamiast mięsa zjadam kilka jogurtów proteinowych, bo wiem, że nie będę miała okazji na pełnowartościowy posiłek" - skwitowała.
Celebrytka nie ukrywała też, że w jej jadłospisie regularnie pojawiają się produkty, których wiele osób próbujących schudnąć często unika. "Bardzo lubię owoce, warzywa i pieczywo, więc nie wyobrażam sobie eliminowania ich z diety" - stwierdziła.
Zdaniem Mai Bohosiewicz kluczem do sukcesu nie są kolejne modne diety ani restrykcyjne zakazy, lecz zdrowy rozsądek i umiar. Celebrytka podkreśliła, że nie wierzy w dzielenie produktów na dozwolone i zakazane. "Uważam, że nie ma produktów 'zakazanych' - wszystko można jeść, jeśli robi się to świadomie i z umiarem. Dla mnie kluczowa jest równowaga, a nie restrykcje" - podkreśliła w sieci. Nie da się ukryć, że jej podejście spotkało się z dużym zainteresowaniem obserwatorów, którzy od lat dopytują o sposób, w jaki udaje jej się utrzymywać szczupłą sylwetkę.
Anna Lewandowska o życiu w USA. Najgorsze są wieczory. "Wpędzają mnie w gonitwę i stres"
Ojciec Łukasza Litewki zwrócił się do Dody. Gwiazda zareagowała. "Bardzo proszę, żeby..."
Widzowie oburzeni po odcinku "Rolnik szuka żony". "Po raz pierwszy w historii programu..."
Afera wokół okularów posła w Sejmie. "Kompletny brak odpowiedzialności"
Poznaliśmy najbogatszą Polkę 2026 roku. Lewandowską i Chodakowską dzieli przepaść
Edyta Golec: Szukałam Gwiazdy Polarnej i prosiłam Boga o siłę. Żebym dała radę. Żebym wytrwała
Andziaks wydała oświadczenie ws. poszukiwanego listem gończym ojczyma. Ujawniła, gdzie ma przebywać
Trump znów przekroczył granicę słowami o Nicki Minaj. "Wyborca ma czuć, że to swój chłop"
Ósmy odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]