Artur Boruc i jego żona Kasia podczas sprawy rozwodowej nie będą kłócili się ani o pieniądze, ani opiekę nad synem. Jak dowiedział się "Super Express", para już dawno ustaliła warunki rozwodu i teraz czeka już tylko na rozprawę.
Artur Boruc , który za grę w Celticu Glasgow zarabia tygodniowo 30 tysięcy funtów (160 tysięcy złotych), odda swojej żonie 1/3 swojego majątku, czyli jakieś 10 milionów złotych. To nie wszystko. Bramkarz zobowiązał się też do płacenia alimentów na syna oraz odstąpienia żonie swojego warszawskiego mieszkania.
Wbrew temu co pisze "News of the World", Artur Boruc nie kłóci się ze swoją żoną o to, jakie nazwisko będzie nosił ich syn. Dzisiejszy "Fakt" pisze, że para już dawno doszła w tej sprawie do porozumienia i ustaliła, że Alex będzie nosił nazwisko po ojcu.
Ciekawe, czy będzie nosił je z dumą...
Jeśli lubisz być na bieżąco z wydarzeniami w świecie gwiazd, to Plotek ma coś dla Ciebie - cotygodniowy newsletter oraz Mega Plotkę, szczegóły TUTAJ
18-latek z "Must Be the Music" dostał pismo od prawnika rodziców. Poszło o słowa, które powiedział w programie
Wieści o córce Gonery i Przygody przyszły 30 marca. Wielki sukces Nastazji
Po latach ujawniono, na co miał chorować książę Filip. Rodzina królewska ukrywała prawdę?
Nowe wieści ws. zdewastowanego muralu Kory. Pojawiły się problemy. "Raczej niemożliwe będzie..."
Fani podzieleni zachowaniem i wyglądem Angeliny Jolie. To zaczęli jej wytykać
Nie chciał roli w "Domu", a zrobiła z niego gwiazdę. Serialowy Andrzej Talar u szczytu sławy zostawił wszystko
Odpadł i powiedział to wprost. Mateusz Pawłowski ocenia konkurencję z "TzG"
Nowe doniesienia w sprawie śmierci Magdaleny Majtyki. Chodzi o jej samochód
Ralph Kaminski ostro o Krystynie Prońko. "Antypatyczna osoba". Tak mu odpowiedziała