Mała Ania odeszła z "Hell's Kitchen". Powód? "Siadło mi to na psychikę". I na koniec mocne wyznanie

Mała Ania z "Warsaw Shore" sama zdecydowała się zakończyć swoją przygodę z programem "Hell's Kitchen". Czego się w nim nauczyła?
Mała Ania
Konrad Szczęsny/Mat. prasowe Polsat

Wczorajszy odcinek programu "Hell's Kitchen" obfitował w emocje. Ostatecznie okazało się, że to Dagmara i Mała Ania pożegnają się z programem.

Odejście tej drugiej było zwłaszcza bardzo emocjonującym wydarzeniem, bo gwiazdka programu "Warsaw Shore" sama zdecydowała o zakończeniu swojej przygody w programie! Dlaczego Mała Ania podjęła taką decyzję?

Kiedy zostałam nominowana razem z Marleną, nasza drużyna zdecydowała, że w programie powinnam zostać ja. Marlena bardzo się załamała. Widząc jej łzy, zrozumiałam, że ona przyszła tutaj walczyć o marzenia, a ja dla przygody. Siadło mi to strasznie na psychikę. Większość uczestników kocha gotować i wygrana może odmienić ich życie. Ja kucharką nigdy nie będę więc zdecydowałam się odejść z programu, aby nie odbierać innym szansy na spełnienie marzeń - powiedziała Ania.

Mała wyniosła jednak ze swojego krótkiego pobytu pod skrzydłami Wojciecha Modesta Amaro ważną lekcję.

Program nauczył mnie porządku, czego nie ma w "Warsaw Shore". Tam jest burdel na kółkach. W "Hell's Kitchen" nauczyłam się, że wszystko musi być zorganizowane, a moje stanowisko perfekcyjnie przygotowane do pracy. Program nauczył mnie także pokory, niesamowitej. I mówiąc szczerze, mogę za to podziękować - wyznała.

Będziecie za nią tęsknić?

Zobacz wideo

IN

Więcej o: