Czerwieniącego się Brooklyna jeszcze nie widzieliśmy. Syn Davida Beckhama siedział na widowni show, w którym gościł jego tata. Piłkarz chwalił 16-latka, że sam zarabia na swoje ciuchy i buty pracą w kawiarni. Ku wyraźnemu zaskoczeniu chłopaka, zdradził też szczegóły jego pierwszej randki. Pąsowy ze wstydu nastolatek, mógł tylko przykryć twarz dłonią.
To było w walentynki dwa lata temu. Brooklyn miał wtedy 14 i pół roku. Przyszedł do mnie i zapytał, czy może zaprosić swoją dziewczynę do restauracji. Zgodziłem się, ale musiałem porozmawiać z Victorią. Pytam ją, czy nasz syn może iść, a ona tylko: Serio?! Zgodziła się, ale kazała mi zawieźć go do restauracji i siedzieć z nim w środku. To był jej warunek. Pojechaliśmy do małego lokalu z sushi. On usiadł z dziewczyną przy barze, a ja z 5 stolików z tyłu - śmiał się Beckham.
Prowadzący show zwrócił uwagę, że tak znanej osobie trudno chyba było pozostać nierozpoznanym. David dodał jedno:
A przy okazji. Moja córka ma dziś 4 lata. Gdy zacznie randkować, to będę siedział nawet bliżej - zapowiedział.
Jak widać, przy całej sławie i życiu w luksusach, David i Victoria potrafią zachować zdrowy rozsądek wobec własnych dzieciaków. Możecie zobaczyć fragment tej rozmowy w wideo poniżej.
socha
Pobierz nową aplikację Plotek.pl Buzz na telefony z Androidem
Marcin Hakiel przyznał, że stracił prawo jazdy. Wyjawił, jak do tego doszło
Takie pytania w "Milionerach" nie zdarzają się często. Pan Maciej z Lubartowa nie krył zaskoczenia
Tyle Doda otrzymywała za występy w Teatrze Buffo. Kwota może zaskakiwać
Miszczak krótko o Hołowni. Był lepszym prowadzącym czy politykiem?
Aktorka oskarża Katy Perry o napaść seksualną. Jest oświadczenie przedstawicieli piosenkarki
Nie żyje Elżbieta Terlikowska. Miała 79 lat. "Silna kobieta - nigdy nie owijała w bawełnę"
Pomylili Trumpa z... Tuskiem w tekście o papieżu. Zabawna wpadka szybko stała się hitem w sieci
Dorota Wellman nie oszczędziła hejtera. Odwiedziła go w miejscu pracy. "Płakał"
Zaskakujący telefon do "Szkła kontaktowego". Widzkę rozjuszyły... nogi. "Denerwuje mnie takie coś"