Syn Moniki Richardson powrócił do trudnych wspomnień. Był prześladowany z powodu diagnozy

Syn Moniki Richardson udzielił nowego wywiadu. Tomasz Malcolm powrócił w nim do trudnych wspomnień z dzieciństwa.
Monika Richardson i Tomasz Malcolm
Fot. KAPiF, Instagram.com/kozaczek.poland

Monika Richardson jest mamą dwójki dzieci - córki Zofii oraz syna Tomasza, których ojcem jest były mąż dziennikarki, Jamie Malcolm. Choć obydwoje raczej dbają o swoją prywatność, syn gwiazd postanowił niedawno udzielić wywiadu dla Kozaczka. Jednym z tematów, których w nim poruszył, było dorastanie. Tomasz wyjawił, że zmagał się z pewnymi trudnościami, ponieważ zdiagnozowano u niego zespół Aspergera.

Zobacz wideo Aneta Zając przerywa milczenie. Mówi o synach, byłym partnerze i metamorfozie

Syn Moniki Richardson w poruszających słowach o swoim dzieciństwie. "Nazywali mnie chorym psychicznie"

Tomasz otwarcie mówi o otrzymanej w dzieciństwie diagnozie. - Mam zespół Aspergera i właśnie, wiesz, ja nigdy nie miałem takiego najprostszego wytłumaczenia, co to znaczy, ale mogę powiedzieć tak: inny człowiek może patrzeć na mnie, że okej, on się inaczej zachowuje niż to, do czego jestem przyzwyczajony, ale ja zawsze wtedy mówię wprost, mam zespół Aspergera - skomentował w wywiadzie, wyjaśniając, czym może nieco różnić się od innych osób. - Tak najprościej ujmując, to, że jestem w spektrum autyzmu, znaczy, że po prostu inaczej patrzę na świat niż człowiek, który tego nie ma - wyjaśnił młody Malcolm.

Jak się okazuje, choć już w dzieciństwie osoby w jego otoczeniu wiedziały, iż otrzymał diagnozę, świadomość w temat zespołu Aspergera nie była na takim poziomie, jak obecnie. Tomasz powrócił przy tym do bolesnych wspomnień. - Od razu na przykład nazywali mnie chorym psychicznie. (...) Przez ten cały czas mówili: Tomek jest chory, Tomek jest chory, chory psychicznie człowiek. No ale to już można przyjąć jako obrazę - zaznaczył w wywiadzie. 

Tomasz Malcolm zaczął z czasem ufać innym. "Każdy człowiek zasługuje"

Syn Richardson podkreślił dalej, że z czasem zaczął podchodzić do sprawy z większym spokojem. Bardziej rozumie reakcje innych osób, doceniając przy tym fakt, iż wiele z nich próbowało zrozumieć jego perspektywę. - Każdy człowiek zasługuje na chociaż jedną szansę - skomentował dalej w wywiadzie. Obecnie już jako 25-latek Tomasz chce oswajać temat neuroróżnorodności, bazując właśnie na niektórych swoich doświadczeniach. 

Więcej o: