Iga Krefft w ostatnich latach rozwija muzyczną karierę jako Ofelia. Jest też aktywna w mediach społecznościowych. Jej profil na Instagramie obserwuje ponad 115 tysięcy użytkowników. Pierwsze kroki w show-biznesie stawiała jeszcze jako dziecko, a sporą popularność przyniosła jej rola Uli Mostowiak w serialu "M jak miłość". W najnowszym wywiadzie wróciła wspomnieniami do początków w aktorstwie. Łatwo nie było. Celebrytka mówi o traumatycznych doświadczeniach.
W wywiadzie z Jastrząb Post Iga Krefft wyznała, że jej aktorskie początki w "M jak miłość" były trudne, ale ostatecznie była to dla niej cenna lekcja, jak radzić sobie z przeszkodami.
Całe to doświadczenie było dla mnie bardzo trudne i wiele mnie nauczyło. Ale taka najcenniejsza lekcja, którą wyniosłam z tych wszystkich lat mojej pracy to wiara w to, żeby nie rezygnować nigdy z siebie i pomimo różnych przeszkód, które są rzucane pod nogi, nie załamywać się i wierzyć w swoje ideały i jakieś swoje wartości. To jest najcenniejsza lekcja, którą mam na ten moment - powiedziała.
Serialowa Ula Mostowiak podkreśliła też, że traumatyczne doświadczenia są dla niej szansą do rozwoju.
Myślę, że doświadczenie traumy i przewalczanie tych traum jest obecne w życiu każdego z nas i jest to droga do rozwoju. Ja patrzę na swoją przeszłość i różne doświadczenia jak na lekcję, którą mogłam wyciągnąć i jako element, który pomógł mi się rozwinąć jako osoba i mogę spojrzeć na swoje życie z wdzięcznością - dodała.
Więcej zdjęć Igi Krefft znajdziesz w galerii na górze strony.
Mafia otworzyła drzwi do kariery. Legenda polskiej muzyki. Liczba przebojów imponuje do dziś
Mlynkova zdradziła, co mówią o Polsce zagranicą. Takie słowa od obcokrajowców
Młynarska o kulisach zakupu domu w Hiszpanii. Wspomniała o cenie
Wychowanie lat 90. pełną gębą? "Tata, a Marcin powiedział" nie jest tym, czego się spodziewałam
Paskowy w TV Republika popłynął? Nie do wiary, jak podpisali Dodę
Szokujący akt wandalizmu. Zniszczono warszawski mural Kory
Afera po wystąpieniu Nawrockiej w Białym Domu. Internauci grzmią. "Szczyt hipokryzji"
Lewandowska zabrała na mecz córki. Tak wspierały Lewego z trybun
Późnym wieczorem pojawiły się urocze kadry. Tak Lewandowscy świętowali po meczu