Meghan Markle oraz jej mąż książę Harry nieustannie są obserwowani przez miliony par oczu z całego świata. Para, która w 2020 roku odcięła się od rodziny królewskiej i przestała sprawować funkcje publiczne, wciąż ląduje na pierwszych stronach gazet. Tym razem paparazzi przyłapali małżonkę royalsa, gdy w obstawie kilku samochodów ochrony pojawiła się na Broadwayu.
Meghan Markle na początku kwietnia wyjechała do Nowego Jorku, gdzie wieczorem w czwartek 9 kwietnia wybrała się na Broadway na przedstawienie o tytule "Gypsy". Przybycie żony księcia wywołało sporo zamieszania, gdyż, jak wyjawili dla Page Six, paparazzi, Markle przyjechała na miejsce w kolumnie czterech samochodów ochrony, z czego jeden miał stanowić nawet nieoznakowany policyjny radiowóz. Fotoreporterzy jednogłośnie skrytykowali gwiazdę za takie podejście do sprawy.
"Meghan się nie kontroluje i przesadza, to jest śmieszne, że miasto za to płaci. A jeśli NYPD (nowojorscy policjanci - red.) nie byli na służbie, to nie powinno im być wolno obsługiwać świateł. Ktoś musi za to płacić" - skomentował jeden z paparazzich. Page Six wyjaśnia, że celebryci mają jednak prawo, by w konkretnych sytuacjach poprosić o ochronę policji.
Przypomnijmy, że gdy w 2020 roku książę Harry przestał być "pełnoetatowym pracującym członkiem rodziny królewskiej", zmienił się jego status. Komitet Wykonawczy ds. Ochrony Rodziny Królewskiej i Osób Publicznych (Ravec) postanowił wtedy, że podczas wizyt w UK rodzina młodszego syna króla będzie objęta innym niż dotychczas poziomem ochrony finansowej ze środków publicznych. Książę Harry odwołał się jednak od tej decyzji, i 8 oraz 9 kwietnia udał się w sprawie do sądu.
Ukochany Markle chce przy tym walczyć o sprawiedliwość względem najbliższych, gdyż twierdzi, że "nie może przyjeżdżać do Wielkiej Brytanii z żoną i dziećmi, ponieważ nie czuje się bezpiecznie, mimo że zaoferowano mu ochronę, gdyby pojawiło się konkretne zagrożenie".
Mentzen rozlicza policjantki karmiące piersią. Gozdyra i Uznańska-Wiśniewska nie wytrzymały
Nie żyje uczestnik "MasterChefa". Mariusz Komenda miał 44 lata
Afera po tym, jak Książulo wypuścił własną pizzę. Lokal zdrapuje naklejkę "Muala". Padły mocne słowa
Torbicka w "ryzykownych prześwitach", Woźniak-Starak w "eleganckim worku na śmieci"
Był popularny film, teraz są zarzuty. Prokuratura zabrała głos w sprawie Sylwestra W.
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Uczestnik "Idola" zamordował żonę. Słowa córki po wyroku go zszokowały
Nawrocka zadała szyku w Manili. Stylistka ma jedno "ale". "Powinna dostać mały przycisk ciszej"
Afera wokół pizzy Książula. Blanka Lipińska nie wytrzymała