Sylwester W., jeden z rozpoznawalnych polskich twórców internetowych, usłyszał zarzuty związane z materiałem wideo nagranym przed laty. Chodzi o film "Boobsman", który w 2013 roku wzbudził duże zainteresowanie internautów, ale jednocześnie spotkał się z krytyką ze względu na zachowanie autora wobec przypadkowo spotkanych kobiet. Sprawą zajęła się prokuratura. Z informacji przekazanych przez śledczych wynika, że postępowanie dotyczy dwóch kobiet, które zostały ustalone jako osoby pokrzywdzone.
W materiale "Boobsman" Sylwester W. występował w przebraniu superbohatera i podchodził do przypadkowych kobiet, a następnie bez ich zgody dotykał je w intymnych miejscach. W filmie przedstawiano to jako element akcji mającej promować profilaktykę raka piersi. Produkcja szybko zyskała popularność, jednak już w momencie publikacji wzbudzała kontrowersje. Dodatkowym problemem był fakt, że w nagraniu nie zamazano twarzy części osób pojawiających się przed kamerą.
Po latach temat ponownie stał się przedmiotem zainteresowania opinii publicznej. W podcaście "Zgrzyt" Krzysztof Gonciarz mówił, że osób pokrzywdzonych mogło być więcej. Ostatecznie w toku postępowania ustalono dwie kobiety.
Postępowanie prowadzi Prokuratura Rejonowa w Mławie. Sylwester W. usłyszał zarzut z art. 197 par. 2 Kodeksu karnego, który dotyczy doprowadzenia innej osoby do poddania się innej czynności seksualnej. Za takie przestępstwo może grozić kara od sześciu miesięcy do ośmiu lat pozbawienia wolności.
Rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Płocku Bartosz Maliszewski przekazał, że materiały dotyczące sprawy zostały wyłączone do odrębnego postępowania. "Z innego śledztwa, do odrębnego postępowania zostały wyłączone materiały dotyczące innej czynności seksualnej, której miał się dopuścić Sylwester W. przed 13 laty podczas realizacji filmu internetowego w stosunku do dwóch kobiet (ustalono tylko dwie pokrzywdzone, inne kobiety nie zgłosiły się w tej sprawie jako pokrzywdzone)" - czytamy w oświadczeniu nadesłanym serwisowi Pudelek.
Jak wyjaśnił rzecznik, po zgromadzeniu materiału dowodowego prokurator zdecydował o przedstawieniu zarzutów. "Po zebraniu materiału dowodowego w sprawie dotyczącej doprowadzenia tych kobiet do poddania się innej czynności seksualnej polegającej na tym, że sprawca w przebraniu chwytał kobiety za intymne części ciała, to jest o czyn z art. 197 par. 2 kodeksu karnego, zostało wydane przez prokuratora postanowienie o przedstawieniu zarzutów o ten czyn" - przekazał Bartosz Maliszewski. Twórca został następnie przesłuchany w charakterze podejrzanego. Jak przekazał rzecznik:
Przesłuchany w charakterze podejrzanego Sylwester W. nie przyznał się do zarzucanego mu przestępstwa i złożył wyjaśnienia
"To postępowanie nie zostało jeszcze zakończone, nie mogę wskazać w jaki sposób prokurator zakończy to śledztwo i kiedy to nastąpi. Jest ono w toku" - podsumowano.
Afera po tym, jak Książulo wypuścił własną pizzę. Lokal zdrapuje naklejkę "Muala". Padły mocne słowa
Mentzen rozlicza policjantki karmiące piersią. Gozdyra i Uznańska-Wiśniewska nie wytrzymały
Miała dusić 12-letniego syna. Halle Berry w końcu zabrała głos ws. wstrząsających oskarżeń
Uczestnik "Idola" zamordował żonę. Słowa córki po wyroku go zszokowały
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi
Torbicka w "ryzykownych prześwitach", Woźniak-Starak w "eleganckim worku na śmieci"
Mama Anny Przybylskiej ujawniła, jak zaczęła się choroba córki. "Wydawało mi się, że przejdzie"
Książulo tłumaczy się ze składu swojej pizzy. Odniósł się do zarzutów o "sprzedaniu się"
Smaszcz przemówiła po rozprawie. Odpaliła się na słowa Muchy. "Nikogo nie obchodzi..."