Torbicka w "ryzykownych prześwitach", Woźniak-Starak w "eleganckim worku na śmieci"

6 października odbyło się oficjalne otwarcie butiku Max Mara, na którym nie zabrakło gwiazd. Ich stylizacjom przyjrzała się ekspertka. Ewa Rubasińska-Ianiro miała zastrzeżenia do looków Agnieszki Woźniak-Starak i Grażyny Torbickiej.
Grażyna Torbicka, Agnieszka Woźniak-Starak
Fot. KAPIF.pl

Gwiazdy chętnie wybierają się na branżowe wydarzenia, dzięki czemu możemy zobaczyć je w przyciągających uwagę stylizacjach. Nie inaczej było przy okazji oficjalnego otwarcia butiku Max Mara przy Placu Piłsudskiego w Warszawie, które miało miejsce 6 października. Naszą uwagę przykuły stroje Grażyny Torbickiej i Agnieszki Woźniak-Starak. W rozmowie z Plotkiem kreacje oceniła stylistka, Ewa Rubasińska-Ianiro. 

Zobacz wideo Polacy nie mają gustu do mody? Gralak: Ja jestem w ciężkim szoku

Stylistka oceniła look Torbickiej. "Przezroczysta część spódnicy zaczyna przejmować uwagę nad całą sylwetką"

Ewa Rubasińska-Ianiro zwróciła uwagę na prześwity w stylizacji Grażyny Torbickiej i uznała je za dość ryzykowne. Stylistka wspomniała też o problemie z proporcjami. - Grażyna Torbicka od lat funkcjonuje w świadomości widzów jako synonim elegancji, klasy i pewnego rodzaju wyrafinowanego umiaru. I właśnie dlatego prześwity są tutaj bardziej ryzykowne niż w przypadku anonimowej influencerki czy młodej celebrytki. Sama transparentność nie jest oczywiście problemem, przecież prześwit jest dziś pełnoprawnym narzędziem projektowym. Tyle że trzeba go bardzo precyzyjnie dawkować. Tutaj przezroczysta część spódnicy zaczyna przejmować uwagę nad całą sylwetką. Zamiast eksponować elegancję Torbickiej, eksponuje sam fakt odsłonięcia ciała. A to subtelna, ale zasadnicza różnica. Do tego ciężka, niemal tunikowa góra i transparentny dół tworzą pewną dysproporcję: góra jest bardzo zabudowana i gra objętością, dół przeciwnie staje się lekki, odsłaniający i niemal eteryczny. To mogłoby być bardzo dobre zestawienie, gdyby transparentność była elementem podporządkowanym konstrukcji. Tutaj chwilami wygląda raczej jak efekt niż świadomy środek stylistyczny - stwierdziła ekspertka. 

U Woźniak-Starak nie zagrały proporcje? "Góra jest dość ciężka, talia zaznaczona tylko pozornie"

Stylistka nie była też zachwycona lookiem Agnieszki Woźniak-Starak, chociaż stwierdziła, że w tym zestawieniu prezenterka wypadła nieco lepiej. - Dwie czarne stylizacje, dwa różne problemy z komunikacją wizerunkową. I paradoksalnie ta, która wygląda jak elegancki worek na śmieci , wypada dla mnie odrobinę lepiej. Dlaczego? Bo przynajmniej konsekwentnie gra formą oversize i minimalizmem. Jest w niej próba zbudowania sylwetki poprzez objętość, prostotę i architektoniczną linię. Problem w tym, że czystość tej koncepcji została trochę zgubiona po drodze. Kombinezon ma interesującą, minimalistyczną konstrukcję, ale jego proporcje nie są do końca dopracowane. Góra jest dość ciężka, talia zaznaczona tylko pozornie, a bardzo szeroka nogawka dodatkowo wydłuża i "uprostokątnia" sylwetkę. Do tego dochodzi zamszowa torba z frędzlami, która wprowadza zupełnie inny styl bardziej boho, miękki i dekoracyjny. A kiedy ubranie przemawia równocześnie minimalizm i western, komunikat przestaje być czysty i konsekwentny - stwierdziła Ewa Rubasińsko-Ianiro. 

Więcej o: