Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozwiódł się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi

Mateusz Damięcki w podcaście Żurnalisty otworzył się na temat pierwszego małżeństwa, które przetrwało zaledwie trzy miesiące. Powiedział, co usłyszał na sali rozpraw.
Mateusz Damięcki z pierwszą żoną rozstał się po trzech miesiącach. Uderzyły go słowa sędzi na sali rozpraw
fot. Youtube.com/Żurnalista, KAPIF

Mateusz Damięcki w 2018 roku wziął ślub z Pauliną Andrzejewską, z którą ma dwóch synów. Niewiele osób o tym pamięta, ale aktor w przeszłości związany był z Patrycją Krogulską. Zawarli związek małżeński w 2010 roku, ale przetrwał on zaledwie trzy miesiące. Więcej na ten temat Mateusz Damięcki powiedział w podcaście Żurnalisty.

Zobacz wideo Damięcki o pracy przy "Lalce"

Mateusz Damięcki wspomina rozwód. "Jak można było dopuścić do tego..."

Mateusz Damięcki wziął ślub z Patrycją Krogulską w 2010 roku w kościele św. Anny na warszawskim Wilanowie. Na uroczystości nie zabrakło fotoreporterów, a zdjęcia szybko znalazły się w mediach. Kiedy okazało się, że małżeństwo aktora tak szybko się zakończyło, ponownie znalazł się w centrum zainteresowania. - To był mój pierwszy tak bardzo poważny związek zakończony dość spektakularnym ślubem. Okazało się, że jestem jakimś rekordzistą, bo tam się rozpadliśmy po trzech miesiącach. To było medialnie interesujące dla tych wszystkich czasopism i portali internetowych, które rzeczywiście były wtedy w natarciu. To nie był mój wstyd przed opinią publiczną, tylko dość zasadnicze pytanie o samego siebie: co jest ze mną nie tak? Jak można było dopuścić do tego, żeby podjąć decyzję z jednej i z drugiej strony, żeby być z kimś i żeby to przetrwało trzy miesiące? - powiedział aktor Żurnaliście.

Mateusz Damięcki wstydził się po tym, co usłyszał na sali rozpraw

W rozmowie Damięcki ujawnił, co usłyszał od sędzi. - Nasza sprawa rozwodowa trwała chyba 21 minut i pani sędzia powiedziała: "Zadrwiliście z instytucji państwa". To było tak mocne, co ta pani powiedziała. Na koniec powiedziała: "Życzę państwu wszystkiego dobrego na nowej drodze życia", kiedy wychodziliśmy stamtąd - wspomina. Aktor wówczas stwierdził, że ma ona dużo racji.

W tym wszystkim to mnie najbardziej dotknęło, że sobie pomyślałem, że ona ma trochę racji, że sobie podeszliśmy do tego, że tu sobie weźmiemy ślub, tam weźmiemy rozwód. Zabrakło nam w tym związku szczerości przede wszystkim. Łatwo jest popełnić błędy, które mogą się ciągnąć za tobą bardzo, bardzo długo, ale nie byłbym sobą, gdybym nie wyciągnął wniosków

- powiedział. Wszystko wskazuje na to, że Mateusz Damięcki przy drugiej żonie odnalazł szczęście i spokój. Aktor często w pozytywny sposób wypowiada się na temat ukochanej, mówi o tym, jakim jest dla niego wsparciem.

Więcej o: