Cassie przerwała milczenie. Wydała oświadczenie ws. Diddiego: To mnie złamało

Cassie, czyli była parnterka rapera Diddiego, postanowiła przemówić po głośnym skandalu. Wspomniała o tym, jak czuje się po oburzającym zachowaniu muzyka.

Kilka dni temu do mediów trafiło niepokojące nagranie z 2016 roku, stawiające wspomnianego rapera w bardzo złym świetle. Diddy znęcał się fizycznie na swojej wieloletniej partnerce. Nagrał przeprosiny, które za wiele nie naprawiły. - Ostatnie oświadczenie Combsa dotyczy bardziej jego samego, a nie wielu osób, które skrzywdził - wyznała prawniczka pokrzywdzonej w rozmowie z CNN. Teraz sama zainteresowana postanowiła przerwać milczenie w sprawie przemocy.

Zobacz wideo Kupisz wraca do lat szkolnych. Ma trudne doświadczenia

Cassie przemówiła. "Nikt nie powinien dźwigać tego ciężaru sam"

Kilka zdań oficjalnego stanowiska dawnej partnerki rapera znajdziemy na jej Instagramie. "Dziękuję za całą miłość i wsparcie ze strony mojej rodziny, znajomych, nieznajomych i tych, których jeszcze nie spotkałam. Wylewanie miłości stworzyło miejsce, w którym moje młodsze ja może się osiedlić i poczuć się bezpiecznie, ale to dopiero początek. Przemoc domowa jest problemem. To mnie złamało i uczyniło mnie kimś, kim nigdy nie myślałam, że się stanę. Dzięki ciężkiej pracy dzisiaj jestem lepsza, ale zawsze będę odzyskiwała siły po przeszłości" - napisała Cassie. "Dziękuję wszystkim, którzy poświęcili czas na poważne podejście do tej sprawy. Moją jedyną prośbą jest to, aby każdy otworzył swoje serce na uwierzenie ofiarom już za pierwszym razem. Wypowiedzenie prawdy w sytuacji, w której byłaś bezsilna, wymaga wiele serca. Podaję rękę tym, którzy wciąż żyją w strachu. Dotrzyj do swoich ludzi, nie odcinaj ich. Nikt nie powinien dźwigać tego ciężaru sam. Ta podróż uzdrawiania nigdy się nie kończy, ale to wsparcie jest dla mnie wszystkim. Dziękuję" - dodała

 

Diddy i jego "nieprzeprosiny". "Sięgnąłem dna"

Prawniczka Cassie miała zastrzeżenia, co do przeprosin muzyka. Jak one właściwie wyglądały? - Byłem spie******y. Sięgnąłem dna. Ale nie szukam żadnych wymówek. Moje zachowanie w tym filmie jest niewybaczalne. Biorę pełną odpowiedzialność za swoje czyny w tym filmie. Byłem wtedy zniesmaczony tym, co zrobiłem. Teraz jestem zniesmaczony. Poszedłem i szukałem profesjonalnej pomocy. Musiałem iść na terapię, pójść na odwyk. Musiałem prosić Boga o jego miłosierdzie i łaskę. Bardzo mi przykro, ale z każdym dniem staram się być lepszym człowiekiem. Naprawdę nie proszę o przebaczenie. Jest mi naprawdę przykro - mogliśmy dowiedzieć się z Instagrama. Kadry z niepokojącego nagrania znajdziecie w galerii na górze strony.

Potrzebujesz pomocy?

Doświadczasz przemocy domowej? Szukasz pomocy? Możesz zgłosić się na przykład do Ogólnopolskiego Pogotowia dla Ofiar Przemocy w Rodzinie "Niebieska Linia". Bezpłatna infolinia czynna jest całodobowo pod numerem telefonu 800 12 00 02. Więcej informacji znajdziesz na tej stronie. Jeśli występuje zagrożenie życia - dzwoń na numer alarmowy 112.

Co sądzisz o sprawie?
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.