Doda nie odpuszcza. "Wczorajsze wideo zniknęło". Dalej tylko mocniej

Wczorajszą Galę Gwiazd Plejady bez dwóch zdań skradła Doda, a raczej... jej brak. Przemówienie, które wygłosił menadżer artystki, wzbudziło prawdziwą sensację.

Podczas Gali Gwiazd Plejady Doda otrzymała statuetkę w kategorii "Supergwiazda". Artystka nie przybyła na wręczenie nagród z uwagi na ostatnie artykuły, które były publikowane na portalu. Kilka edycji wcześniej piosenkarka wygłosiła mocną przemowę o hejcie w show-biznesie, która na długo wszystkim zapadła w pamięć. Tym razem artystka poszła o krok dalej. Na gali się nie pojawiła, ale przemówienie i tak napisała. Przeczytał je jej menadżer i... się zaczęło. Nagranie zostało usunięte, ale Doda nie powiedziała jeszcze ostatniego słowa. Na swój profil na Instagramie wrzuciła wersję audio i wymowny komentarz. Tak Doda wyglądała na poprzednich edycjach gali. Zdjęcia znajdziecie w galerii na górze strony. 

Zobacz wideo Zapendowska ocenia karierę Dody. "Ona twierdzi na pewno inaczej"

Doda zbojkotowała Galę Gwiazd Plejady. Prowadzący byli w szoku 

Zamiast artystki na scenie pojawił się wieloletni menadżer gwiazdy, który odczytał w jej imieniu kilka słów. - (...) Nie chciałabym wprowadzić niekomfortowego braku konsekwencji pomiędzy tak profitowe i jednostronne artykuły z ostatniego miesiąca, jak "Tylko u nas ex Dody Haidar chce surowszej kary więzienia dla Dody" lub "Dlaczego Doda jeszcze nie trafiła do więzienia?", lub "Niech Doda idzie siedzieć!". Wyjątkowym nietaktem byłoby zatem tu być. Z radością czytała to także moja mama, którą, tak à propos, prosiliście, aby tę nagrodę mi wręczyła - słyszeliśmy w wypowiedzi menadżera. Teraz artystka dodała kolejny komentarz odnośnie całej sytuacji. 

Gala Plejady. Kurdej-Szatan i menadźer DodyGala Plejady. Kurdej-Szatan i menadźer Dody fot. screen youtube.com/ Plejada

Doda wrzuciła nagranie z przemówienia menadżera. "Nie zgłaszajcie moich postów" 

Piosenkarka w odpowiedzi na usunięte nagranie zamieściła na swoim profilu na Instagramie wersję audio. "Wczorajsze wideo zostało usunięte, a szkoda, bo 700 komentarzy i milion odsłon mówi samo za siebie. Próżno szukać nagrania w całości, więc wrzucam audio" - zaczęła. Później podziękowała swojemu menadżerowi, który stanął przed trudnym zadaniem. Na końcu zwróciła się do Plejady. "W końcu zrozumiałam po 20 latach pracy, że kij i marchewka to nie jest zabawa dla mnie. Dziękuję Plejadzie za nagrodę. Ps. nie zgłaszajcie moich postów więcej" - pisała. Prośby nie pomogły, ponieważ chwilę później wpis zniknął, a na relacji Dody pojawiła się informacja o "naruszeniu treści". ZOBACZ TEŻ: Doda zwraca się do nienarodzonego dziecka. Alarmujące słowa

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.