Sylwia Grzeszczak ma na koncie wiele hitów i jest aktywna zawodowo. Jednak w ostatnim czasie o piosenkarce było głośno ze względu na jej życie osobiste. Wszystko dlatego, że we wrześniu 2023 roku razem z Liberem poinformowała o rozstaniu. Małżeństwo po dziewięciu wspólnych latach postanowiło, że czas na nowe rozdziały w ich życiach. Jednak ku uciesze fanów, pomimo rozwodu, artyści nie mają zamiaru przestać pracować nad wspólną muzyką. Teraz Grzeszczak udzieliła najnowszego wywiadu, w którym opowiedziała o kulisach swojej pracy. Zebrało jej się na wyznania.
Sylwia Grzeszczak niedawno była gościnią Radia RMF FM. Wokalistkę przepytywał Darek Maciborek. Podczas niemal godzinnej rozmowy wokalistka mówiła o swojej karierze oraz życiowych wyborach. W pewnym momencie piosenkarka została zapytana o to, czego wymaga od organizatorów, którzy zapraszają ją na koncerty. - Jaki jest najdziwniejszy punkt w twoim riderze artystycznym? To jest lista wszystkich wymagań, które musi spełnić organizator, organizując koncerty - dopytywał dziennikarz. Okazuje się, że lista jest długa, a pytanie zaskoczyło Grzeszczak, która potrzebowała chwili, by zastanowić się nad odpowiedzią.
Nie wiem, no ja zawsze muszę mieć lustro w swojej garderobie. Musi być lustro. Jak nie ma lustra, to się wściekam. Chusteczki nawilżające koniecznie. Kiedyś przynieśli chusteczki do mycia mebli. Nieźle szczypało na twarzy
- zaczęła się śmiać, a później dodała: - No naprawdę, serio było coś takiego. Dlatego sprawdzam chusteczki - wyznała. W tym momencie zza offu dało się słychać głos. Ktoś podpowiadał wokalistce, co jeszcze znajduje się na jej liście. -Tuńczyk! A faktycznie. Mamy w riderze dużo, dużo puszek rybnych. Tak, dużo tuńczyka w puszkach - podsumowała, nie mogąc opanować śmiechu.
W tym samym wywiadzie piosenkarka została zapytana o to, co dziś daje jej radość i szczęście. Okazuje się, że te stara się czerpać z codziennych czynności i "odkrywania świata". - To, co mnie najbardziej cieszy, to to, że mogę odkrywać świat i łapać te niesamowite momenty. Nasycać się. Takie moje ochy i achy to są - przyznała. Później Grzeszczak dość refleksyjnie wypowiedziała się na temat swojej kariery. Wskazała, że dziś jest bardziej otwarta niż dawniej. - Często wchodziłam do studia, gdziekolwiek się znajdowałam... do studia czy na jakieś wywiady. Często wchodziłam taka zamknięta dosyć mocno, ale to wszystko było spowodowane właśnie tym, że działy się przeróżne rzeczy - wyznała tajemniczo.
"Na wszelki wypadek". Damięcka pokazała mocną grafikę z okazji Dnia Nauczyciela
Awantura na antenie TV Republiki. Politycy zaczęli się obrażać. "Nie będę rozmawiał z..."
Wcielił się w Jana Borysewicza w głośnym filmie. Aktor jest synem legendy TVP
Paweł Małaszyński gorzko o swojej karierze. "Nie jestem zapraszany"
Halle Berry przerywa milczenie. Tak odpowiedziała na oskarżenia o przemoc wobec syna
Mąż Ewy Gawryluk jest nauczycielem. "Chętnie zamieniłbym część wolnego na 40-godzinny tydzień pracy"
Niezgoda musiała zwalniać pracowników. Do dziś pamięta ich twarze. "To nie dawało mi spać"
W szkole nazywali ją "ruską agentką". Książkiewicz wróciła do bolesnych wspomnień
Po aferze z Jabłczyńską Powierza ujawnia, co ją spotkało. "Płakałam w poduszkę"