Richardson ocenia rewolucję w mediach publicznych. Mówi o totalnym zniszczeniu. "Niezłe jaja" [PLOTEK EXCLUSIVE]

Monika Richardson śledzi teraz doniesienia o zmianach w mediach publicznych. I specjalnie dla Plotka podzieliła się swoimi refleksjami. Przy okazji zdradziła, czy ona też szykuje się na powrót do TVP.

20 grudnia (środa) doszło do zapowiadanych zmian w TVP i odzyskiwania jej z rąk poprzedniej władzy. Minister kultury odwołał prezesów TVP, Polskiego Radia i PAP. W związku z tym emisja TVP Info i TVP3 została zawieszona. Od południa nie działa również portal informacyjny stacji. To jednak nie koniec zmian, bo w TVP1 nie są nawet emitowane "Wiadomości". W ich miejsce o godz. 12.00 i 15:00 można było oglądać zapętlony dżingiel z logo stacji. Te wszystkie wydarzenia dotyczące mediów publicznych bardzo cieszą Monikę Richardson, wieloletnią pracowniczkę TVP, która została zwolniona w 2019 roku. 

Zobacz wideo Monika Richardson punktuje, co jej się nie podoba w telewizji

Monika Richardson podsumowuje przewrót w TVP. Chyli czoła przed Donaldem Tuskiem

Monika Richardson w rozmowie z dziennikarzem Plotka, Bartoszem Pańczykiem, wyraziła nadzieję, że wkrótce media publiczne znowu będzie można nazywać publicznymi. I powiedziała, kogo teraz w tej sytuacji najbardziej podziwia. - Niezłe jaja, co? Oglądam z popcornem to, co się teraz dzieje. Najwyraźniej nie było innego sposobu niż wyłączenie sygnału TVP Info. Chylę tu czoła przed mądrością premiera Tuska i ministra Sienkiewicza. Chapeau bas. Rozumiem, że oni tę sprawę prześwietlili od lewa do prawa i wyszło, że to jedyny sposób. Uważałam, że kwestia pojawienia się sygnału kontrolnego w Telewizji Polskiej to coś, do czego się nie posuną, bo to nie jest najlepszy PR. Rozumiem jednak, że zostali doprowadzeni do ostateczności, tym bardziej że chcieli to przeprowadzić, tak jak zapowiedział premier Tusk, natychmiast. Z PiS-em jak widać nie da się inaczej działać. Tu trzeba było ostrego i zdecydowanego cięcia, by skończyć z propagandą - powiedziała Plotkowi Monika Richardson. Przy okazji postawiła też ważne pytania.

Bardzo się cieszę z tego, co się stało. Chyba w każdym kraju, który uważa się za demokratyczny, są potrzebne media publiczne. Nam w ciągu ostatnich ośmiu lat tych mediów publicznych ubyło. Pytanie, co będzie z Dwójką, Trójką, co w ogóle będzie z tożsamością programów. To trudne tematy. Przypominam, że nastąpił proces korporyzacji telewizyjnej, w której tożsamość programowa, która była bardzo klarowana i wyrazista, została totalnie zniszczona. Czy to się da przywrócić? Czy w ogóle tędy droga? Nie wiadomo. Wydaje mi się, że programy newsowe to jest to, co najbardziej interesuje ekipę rządzącą. Mam przy tym nadzieję, że na tym nie zakończą i zmiany dotkną też innych produkcji i będą na wielu szczeblach - dodała dziennikarka.

Monika Richardson wróci do "nowej" Telewizji Polskiej? 

Wiadomo, że w nowych realiach w TVP pojawi się wiele gwiazd z dawnych czasów. Ma wrócić Jarosław Kret, Beata Tadla, Grażyna Torbicka. Zapytaliśmy więc Monikę Richardson, czy również ona zgodziłaby się powrócić do Telewizji Polskiej. Jak się okazuje, dziennikarka nie mówi nie. Skupia się jednak teraz na relaksie i nie robi sobie nadziei, widząc przy tym światełko w tunelu dla mediów publicznych. - Na pewno bym rozważyła kwestię powrotu, jakby padła taka oferta. Ale teraz jestem w źródłach siarki i się w nich pławię, myśląc o czymś innym. Staram się przed świętami zrelaksować i nie odbieram telefonów, więc raczej bym się nie dowiedziała, że ktoś do mnie próbuje dzwonić z jakąś propozycją. Podsumowując, na dłuższą metę cieszę się, że media publiczne znowu będą publiczne. Ale na razie to nie czas na rozmowę o moim w nich udziale. To jest czas na radość z tego, że pojawiła się nadzieja na normalność - stwierdziła Monika Richardson. Przypomnijmy, że dziennikarka prowadziła w TVP m.in. kultowy program "Europa da się lubić" czy "Pytanie na śniadanie".

Przypominamy, że trwa plebiscyt Plotka i Radia Złote Przeboje. Możesz zdecydować, kto zdobędzie JUPITERA ROKU w siedmiu kategoriach. W kategorii Stylowa Gwiazda Roku nominowane są: Agnieszka Woźniak-Starak, Julia Wieniawa, Monika Olejnik, Małgorzata Rozenek i Joanna Przetakiewicz. GŁOSUJ TU!

 
Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.