Nowe wieści w sprawie śmierci Catherine O'Hary. Aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie

Catherine O'Hara nie żyje. Ujawniono, że na kilka godzin przed śmiercią aktorka trafiła do szpitala w ciężkim stanie.
Gwiazda filmu 'Kevin sam w domu' nie żyje. Catherine O'Hara miała 71 lat
fot. printscreen imdb.com/screen

30 stycznia zagraniczne media przekazały smutną wiadomość o śmierci Catherine O'Hary. Kanadyjsko-amerykańska aktorka zasłynęła rolą mamy głównego bohatera w uwielbianym przez widzów na całym świecie filmie "Kevin sam w domu", który jest jedną z najbardziej kultowych świątecznych produkcji. Aktorka miała 71 lat. Początkowo nie podano przyczyny jej śmierci. Jak donosi portal TMZ, O'Hara na kilka godzin przed odejściem w ciężkim stanie trafiła do szpitala. Nad ranem służby miały zostać wezwane do jej posiadłości.  

Zobacz wideo Aldona Orman miała wypadek w Albanii. Zdradza, że groził jej paraliż do końca życia. Wspomina też sepsę i śmierć kliniczną

Catherine O'Hara nie żyje. Służby zostały wezwane do domu aktorki

Na łamach portalu TMZ pojawiła się informacja, że Catherine O'Hara miała ulec wypadkowi, do którego doszło w jej posiadłości w Los Angeles. Portal TMZ potwierdził, że kilka godzin przed śmiercią Catherine O'Hara trafiła do szpitala. Jak podaje źródło, na miejsce przywieziono ją w ciężkim stanie.

Ratownicy mieli zostać wezwani do jej posiadłości w Brentwood w piątek, 30 stycznia, przed godziną 5. rano, co udało się ustalić reporterom TMZ po skontaktowaniu się ze strażą pożarną w Los Angeles. Zanim przewieziono ją do szpitala miała mieć poważne trudności z oddychaniem. Kilka godzin po przewiezieniu do placówki zmarła.

Culkin pożegnał swoją filmową mamę w poruszającym wpisie. "Myślałem, że mamy czas"

Na wieść o śmierci Catherine O'Hary zareagował jej filmowy syn Macaulay Culkin. Aktor opublikował na Instagramie kadr z filmu "Kevin sam w domu", na którym widzimy go w jednej ze scen z aktorką. Dodał także współczesną fotografię zrobioną podczas uroczystości odsłonięcia gwiazdy aktora w Hollywood Walk of Fame w 2023 roku, kiedy świętował swój sukces razem z Catherine O'Harą.

W krótkim i poruszającym wpisie podkreślił, jak bardzo związany był z aktorką. "Mamo. Myślałem, że mamy czas. Chciałem więcej. Chciałem usiąść na krześle obok ciebie. Słyszałem cię, ale miałem ci dużo więcej do powiedzenia. Kocham cię. Do zobaczenia później" - czytamy. Pod publikacją pojawiły się kondolencje od fanów z całego świata, którzy nie mogli uwierzyć w tak tragiczne wieści. "To łamie mi serce. Takie niespodziewane wieści", "Nawet nie umiem wyrazić słowami, jak bardzo jest mi przykro", "Fani są zdewastowani tą informacją. Przykro nam" - czytamy. 

Więcej o: