Pod koniec stycznia do mediów dotarła informacja, że katolicki ksiądz Rafał Główczyński ze zgromadzenia zakonnego księży Salwatorianów będzie jednym z uczestników trzeciego sezonu reality show TVN-u z "The Traitors. Zdrajcy". W sieci zawrzało. Teraz o komentarz w sprawie poprosiliśmy samego duchownego.
Ksiądz Rafał Główczyński jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Na Instagramie jest znany jako "Ksiądz z osiedla". Duchowny zebrał tam już ponad 47 tysięcy obserwujących. Kiedy więc opublikował wpis, w którym pochwalił się, że będzie uczestnikiem formatu TVN-u, szybko pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci podzielili się na dwie grupy: jedni chwalili księdza za uwagę i pomysłowość na nietypową formę ewangelizowania, drudzy byli oburzeni i wskazywali, że w ten sposób ksiądz może ośmieszać Kościół (więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ).
O głos w sprawie poprosiliśmy samego zainteresowanego. Zapytaliśmy księdza Główczyńskiego, jak odnosi się do emocjonalnych komentarzy, które wywołało jego ogłoszenie o udziale w "The Traitors. Zdrajcy". Okazuje się, że duchowny niespecjalnie przejmuje się opiniami internautów, ponieważ wierzy w cel swojej misji.
Na komentarze przed emisją nie zwracam zbyt dużej uwagi. Dla mnie najważniejsza jest intencja, z jaką poszedłem do programu. Moim celem było pokazać, jak Bóg działa i pomaga w codzienności
- wyjaśnił i dodał: "Czy mi się udało? Nie wiem. To już Pan Bóg i inni będą oceniać, ale tylko z tej perspektywy, ukazywania Boga chciałbym być oceniany" - usłyszeliśmy. Zapytaliśmy również księdza Główczyńskiego o to, jak jego przełożeni odnoszą się do kwestii jego udziału w formacie TVN-u.
Co do przełożonych, to zgodę miałem, ale trochę trwało, zanim ją dostałem
- powiedział duchowny w rozmowie z Plotkiem.
Przypomnijmy, że o księdzu Rafale Główczyńskim media rozpisywały się w październiku 2025 roku, kiedy poinformował, że założył konto na kontrowersyjnej platformie dla dorosłych. "Pan Jezus też chodził do celników, do grzeszników (...). Chodził do miejsc kojarzonych z grzechem, gdzie współcześni mu 'porządni Żydzi' chodzić nie chcieli. Dlatego ja chcę, tak jak On, wchodzić w takie miejsca, które się kojarzą z grzechem, i tam o Nim mówić" - wyjaśniał. Przyznał wówczas, że konto założył, aby zebrać fundusze na funkcjonowanie klubokawiarni ewangelizacyjnej w centrum Warszawy. Ponadto nie publikuje na nim treści kontrowersyjnych, za to zajmuje się ewangelizacją.
"Ta opinia jest dla nas krzywdząca". Szef Hotelu Gołębiewski reaguje na filmik Książula
Anna Lewandowska broni polaryzującego wpisu o przeprowadzce. Udostępniła słowa psychologa
Pirowski się gubił, ale Krzan go ratowała. Oceniamy debiut nowych prowadzących "DDTVN"
Anna Mucha poszła nad Wisłę i załamała się widokiem. "Przepraszam za bluzgi"
Lewandowska obrywa za wpis o przeprowadzce. Popełniła błąd? "Odważne i obarczone ryzykiem"
To działo się na zajęciach z Zapendowską. Janosz po latach wyjawiła szczegóły
U trzyletniego syna Marty Chyczewskiej zdiagnozowano białaczkę. Poruszający apel aktorki
Dziennikarz TVN24 został zatrzymany przez CBA. Zaskakujące, gdzie teraz będzie pracował
Jajecznica wciąż odbija się Alicji Janosz czkawką. Ma żal do Kosiarkiewicz? "Usadziła mnie"