Tylko u nas

Ksiądz wystąpi w reality show TVN-u. Tak zareagowali jego przełożeni

Ksiądz Rafał Główczyński wystąpi w trzeciej edycji formatu TVN-u - "The Traitors. Zdrajcy". W rozmowie z Plotkiem zdradził, czy jego przełożeni wyrazili na to zgodę. Duchowny opowiedział też, jak reaguje na komentarze internautów na temat jego udziału w show.
Ksiądz Rafał Główczyński
Fot. MICHAŁ WOŹNIAK/ East News

Pod koniec stycznia do mediów dotarła informacja, że katolicki ksiądz Rafał Główczyński ze zgromadzenia zakonnego księży Salwatorianów będzie jednym z uczestników trzeciego sezonu reality show TVN-u z "The Traitors. Zdrajcy". W sieci zawrzało. Teraz o komentarz w sprawie poprosiliśmy samego duchownego. 

Zobacz wideo Jak studentki wspominają kolędę? "Bałam się, nie otworzyłam"

Ksiądz Rafał Główczyński w show TVN-u. Tak mówi o swoim udziale w "The Traitors. Zdrajcy"

Ksiądz Rafał Główczyński jest bardzo aktywny w mediach społecznościowych. Na Instagramie jest znany jako  "Ksiądz z osiedla". Duchowny zebrał tam już ponad 47 tysięcy obserwujących. Kiedy więc opublikował wpis, w którym pochwalił się, że będzie uczestnikiem formatu TVN-u, szybko pojawiło się mnóstwo komentarzy. Internauci podzielili się na dwie grupy: jedni chwalili księdza za uwagę i pomysłowość na nietypową formę ewangelizowania, drudzy byli oburzeni i wskazywali, że w ten sposób ksiądz może ośmieszać Kościół (więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ).

O głos w sprawie poprosiliśmy samego zainteresowanego. Zapytaliśmy księdza Główczyńskiego, jak odnosi się do emocjonalnych komentarzy, które wywołało jego ogłoszenie o udziale w "The Traitors. Zdrajcy". Okazuje się, że duchowny niespecjalnie przejmuje się opiniami internautów, ponieważ wierzy w cel swojej misji.

Na komentarze przed emisją nie zwracam zbyt dużej uwagi. Dla mnie najważniejsza jest intencja, z jaką poszedłem do programu. Moim celem było pokazać, jak Bóg działa i pomaga w codzienności

- wyjaśnił i dodał: "Czy mi się udało? Nie wiem. To już Pan Bóg i inni będą oceniać, ale tylko z tej perspektywy, ukazywania Boga chciałbym być oceniany" - usłyszeliśmy. Zapytaliśmy również księdza Główczyńskiego o to, jak jego przełożeni odnoszą się do kwestii jego udziału w formacie TVN-u. 

Co do przełożonych, to zgodę miałem, ale trochę trwało, zanim ją dostałem

- powiedział duchowny w rozmowie z Plotkiem.

O księdzu Rafale Główczyńskim już wcześniej było głośno

Przypomnijmy, że o księdzu Rafale Główczyńskim media rozpisywały się w październiku 2025 roku, kiedy poinformował, że założył konto na kontrowersyjnej platformie dla dorosłych. "Pan Jezus też chodził do celników, do grzeszników (...). Chodził do miejsc kojarzonych z grzechem, gdzie współcześni mu 'porządni Żydzi' chodzić nie chcieli. Dlatego ja chcę, tak jak On, wchodzić w takie miejsca, które się kojarzą z grzechem, i tam o Nim mówić" - wyjaśniał. Przyznał wówczas, że konto założył, aby zebrać fundusze na funkcjonowanie klubokawiarni ewangelizacyjnej w centrum Warszawy. Ponadto nie publikuje na nim treści kontrowersyjnych, za to zajmuje się ewangelizacją.

Więcej o: