Sebastian Fabijański wspomina pobyt w szpitalu psychiatrycznym. Padły szokujące słowa

Sebastian Fabijański wielokrotnie przyznawał w wywiadach, że mierzył się z depresją i stanami lękowymi. Teraz otworzył się na temat pobytu w szpitalu psychiatrycznym.
Sebastian Fabijański
KAPiF

Już wiosną rusza nowa edycja programu "Taniec z gwiazdami". Stacja Polsat trzyma w napięciu widzów i sukcesywnie ujawnia kolejne nazwiska uczestników. Ostatnio dowiedzieliśmy się, że do udziału w tanecznym show zaproszono influencerkę i twórczynię internetową Natsu. Z kolei portal Pudelek poinformował, że na parkiecie zobaczymy aktora Sebastiana Fabijańskiego. Wiadomo także, kto będzie partnerował mu w programie. Więcej przeczytasz tutaj. Sebastian Fabijański nie boi się tematów tabu. W jednym z wywiadów opowiedział o swoim pobycie w szpitalu psychiatrycznym.

Zobacz wideo Jessica Mercedes wskazała najlepiej ubrane gwiazdy. Ma radę dla prezydentowej

Sebastian Fabijański wspomina pobyt w szpitalu psychiatrycznym. "Szelest i szuranie kapci o podłogę"

Sebastian Fabijański mierzył się swego czasu z zaburzeniami lękowymi i depresją. W krytycznym momencie aktor zdecydował się na pobyt w prywatnym szpitalu psychiatrycznym. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim opowiedział, że pobyt w placówce był dla niego jednym z najtrudniejszych doświadczeń w życiu.

- Widziałem wiele rzeczy. Była kobieta z depresją poporodową, bardzo, bardzo ciężki stan. Była dziewczyna, która przychodziła do mnie i mówiła, że widziała Boga, że z nim przed chwilą rozmawiała - powiedział aktor. Przytoczył też, jak wygląda codzienność na jednym z oddziałów. W trakcie pobytu towarzyszyły mu charakterystyczne odgłosy. - Natomiast to, co słyszysz, co jest tak naprawdę twoim towarzyszem od rana do wieczora, to jest szelest i szuranie kapci o podłogę, bo ludzie pod wpływem bardzo silnych leków psychotropowych, które ich otumaniają i mocno zobojętniają, po prostu chodzą trochę jak zombie - dodał.

Sebastian Fabijański o warunkach w prywatnym szpitalu psychiatryczym

Sebastian Fabijański zdecydował się na pobyt w prywatnym szpitalu, gdzie miał wyjątkowo dobre warunki. W rozmowie z Krzysztofem Stanowskim stwierdził, że trafił do najlepszego możliwego miejsca, gdzie uzyskał potrzebną pomoc. - Miałem bardzo odosobniony pokój, bo to była taka prywatna klinika. W ogóle całe szczęście, że powstała, bo wydaje mi się, że do państwowego szpitala psychiatrycznego nie mógłbym trafić. Po prostu nie byłbym w stanie i nie wiem, co by się wtedy ze mną stało - podsumował.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o: