Jarosław Jakimowicz z hukiem wyleciał z TVP. Przypomnijmy, że powodem takiego stanu rzeczy były skargi, które spływały na niego. Kolejne prezenterki, które razem z nim prowadziły program "W kontrze", rezygnowały ze współpracy z gwiazdorem "Młodych wilków"."Na zachowania, o których się dowiedzieliśmy, zwyczajnie nie może być miejsca w telewizji. Można być ekspresywnym na wizji, telewizja lubi wyraziste postaci, ale nie można w pracy niszczyć innych, obrażać i poniżać. Chodzi o szacunek dla drugiego człowieka i nie zamierzamy godzić się na inne postawy" - oświadczył Samuel Pereira, mówiąc o zwolnieniu Jakimowicza. Sam zainteresowany chyba nie mógł uwierzyć, że takie rzeczy, jak np. pociąganie Magdaleny Ogórek za włosy na wizji, mogą zaszkodzić jego karierze w telewizji publicznej. Upatrywał więc powodów swojego zwolnienia z Woronicza w... spisku. Nie przebierał też w słowach, mówiąc o byłym szefostwie - Michale Adamczyku i Samuelu Pereirze. Jakimowicz, który słynie ze swoich kontrowersyjnych poglądów oraz tego, że obraża ludzi, szybko znalazł jednak kolejną pracę w mediach. Na jego nieszczęście - szybko ją też stracił.
Jarosław Jakimowicz jakiś czas temu ogłosił, że dostał pracę w konserwatywnym portalu Prawy.pl, powiązanym z partią narodowo-chrześcijańską Zjednoczenie Chrześcijańskich Rodzin. -Tak naprawdę pracuję tam od sierpnia, ale moim warunkiem było przebudowanie studia, stworzenie warunków telewizyjnych - mówił były pracownik TVP na Instagramie. Jakimowicz dostał do poprowadzenia program "Tu jest Polska". Po tym, jak zadebiutował w formacie, internauci niemal jednogłośnie uznali, że programu nie da się słuchać (tu pisaliśmy więcej na ten temat). Jarosław Jakimowicz poprowadził cztery odcinki "Tu jest Polska". Ostatni wyemitowano 18 września. Od tego czasu na portalu Prawy.pl słuch o Jakimowiczu zaginął. Gospodarzem kolejnych odcinków był już redaktor naczelny serwisu ks. Ryszard Halwa.
Wygląda na to, że Jarosław Jakimowicz stracił więc kolejną pracę. Czym się teraz zajmuje? Jakiś czas temu założył na Youtubie własny kanał, który zatytułował "Jarosław Jakimowicz Tv". Na kokosy z publikacji tamtejszych treści nie ma jednak co liczyć, bo kanał obserwuje jedynie 473 subskrybentów, a najpopularniejsze wideo zostało odtworzone 18 tysięcy razy. Pozostałe nagrania mają wyświetlenia rzędu około półtora tysiąca czy też dwóch tysięcy. Trudno też mówić o monetyzacji, w przypadku, gdy Jakimowicz notorycznie obraża ludzi. Policzyliśmy, że na tylko jednym filmie wideo zdążył obrazić: Roberta Biedronia i jego partnera Krzysztofa Śmiszka, Pawła Deląga, Michała Żebrowskiego, Rafała Trzaskowskiego i społeczność LGBT+. Więcej pisaliśmy o tym TUTAJ. Jakimowicz jest też bardzo aktywny na Instagramie. Platforma jednak wielokrotnie banowała konta byłego pracownika TVP za publikację nieodpowiednich, często wulgarnych treści.
Na grobie Hanki Bielickiej stoi kot w kapeluszu. Ale uwagę zwraca napis na ozdobie
Burza po wizycie kamer "Rolnik szuka żony" u Bardowskich. Widzowie apelują
Trzecie dziecko u Lewandowskich? Robert przerwał milczenie. Padło hasło "syn"
Anna Wendzikowska zawstydziła Leonardo DiCaprio. "Zmieszał się"
Anna Dymna jest matką chrzestną Heleny Englert. Jedno ją martwi. "Mam wyrzuty sumienia"
Aż trudno uwierzyć, co spotkało Hyży i jej córkę w sklepie. To był moment, który zmienił wszystko
Wiśniewscy wydali oświadczenie o "końcu małżeństwa", ale to nie finał sprawy. Prawniczka Poli komentuje
Dziennikarki TVN24 wybuchły śmiechem na wizji. Wszystko przez słowa posła PiS
Radosław Krzyżowski od 27 lat jest mężem znanej aktorki. Jej twarz kojarzą miliony widzów