Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski spędzają ferie we Włoszech. Para oddaje się zimowemu szaleństwu w Alpach. Zakochanym towarzyszą także dzieci aktorki oraz jej brat z rodziną. Gospodarze "Pytania na śniadanie" na bieżąco relacjonują zagraniczny urlop w mediach społecznościowych. Ostatnio pochwalili się kolejnymi malowniczymi kadrami.
Katarzyna Cichopek i Maciej Kurzajewski wybrali się na rodzinny wypad do Włoch. Prezenterzy korzystają ze sprzyjających warunków i szaleją na stoku. Wnioskując z treści publikowanych w mediach społecznościowych, zakochanym dopisują humory. W przerwie od zimowego szaleństwa para postanowiła też odwiedzić romantyczną Wenecję.
Po krótkiej odskoczni para wróciła na stok. Prezenterzy pochwalili się zdjęciem, na którym pozują w bliźniaczych, czarnych kombinezonach narciarskich. Kilka dni wcześniej aktorka szusowała w obszytym futerkiem czerwonym zestawie. Tym razem postanowiła się jednak dopasować strojem do ukochanego.
W komentarzach pod postem pojawiło się wiele ciepłych słów od fanów pary.
Piękne widoki, cudnie państwo wyglądacie.
Miłego szusowania i białego szaleństwa.
Super para - pisali internauci
Maciej Kurzajewski zamieścił na InstaStories również nagranie, na którym widzimy, jak Katarzyna Cichopek zalicza spektakularny upadek. Podpisał je:
Zwalam z nóg.
Prezenter najwidoczniej uznał sytuację za wyjątkowo zabawną, gdyż jako ścieżkę dźwiękową nagrania podłożył utwór grupy LMFAO "Sexy and I Know It".
Myślicie, że aktorka była równie rozbawiona upadkiem, jak jej ukochany?
Szokujące słowa Woydyłło o Świątek. Psycholog: Przekroczenie granic
Spojrzała na najnowszą stylizację Nawrockiej. "Subtelnie podkreśla rolę gospodyni"
Flagowy okręt Polsatu tonie? "Taniec z gwiazdami" ma problem, którego nie da się dłużej ignorować
Był uzależniony od alkoholu i pornografii. Pomógł mu Bóg. "Jedno zdanie uratowało mi życie"
Kolejna rewolucja w Polsacie. Po 15 latach z anteny znika "dziecko" Solorza
Miała śmiertelnie potrącić Polkę przed klubem w Londynie, a teraz stanęła przed sądem. Wiadomo, co się wydarzyło
Klaudia El Dursi otworzyła drzwi do swojej willi. Czaruje fanów "beżowym królestwem"
Kiedy pierwszy raz zabił, miał 17 lat. "Wampir z Krakowa" twierdził, że "zadawanie bólu jest dziełem sztuki"
Aleksandra Sarna: Pokazywali mnie palcem na ulicy i mówili: O, to ta gruba z "Rozmów w toku"