Emocjonalne wyznanie Heleny Englert w "Tańcu z gwiazdami". "Od półtora roku jestem na lekach"

Helena Englert w czwartym odcinku 19. edycji "Tańca z gwiazdami" zdecydowała się na bardzo osobiste wyznanie. Młoda gwiazda przyznała, że nie radzi sobie z hejtem, który otrzymuje przez to, że ma znanych rodziców i sama robi karierę.
Mocne wyznanie Heleny Englert w 'Tańcu z gwiazdami'. 'Od półtora roku jestem na lekach'
fot. KAPIF, screen Polsat

Helena Englert za każdym razem budzi emocje popisami na parkiecie "Tańca z gwiazdami". W odcinku wyemitowanym 27 września uczestnicy za pomocą specjalnego Wehikułu Czasu cofali się do ważnych wydarzeń w ich życiu. Aktorka znalazła się w 2025 roku, gdy zagrała rolę Ofelii w "Hamlecie" w reżyserii swojego ojca, Jana Englerta. Wtedy jej rodzina musiała zmierzyć się z falą krytyki i zarzutami o nepotyzm. Później Helena Englert wystąpiła na Open'erze, co było przyczyną narastającego hejtu w jej stronę. Uczestniczka show przyznała, że w pewnym momencie musiała poprosić o pomoc.

Zobacz wideo Maserak mówi wprost, czy Helena Englert jest faworytką w "Tańcu z gwiazdami"

Helena Englert załamała się przez hejt: Przez tydzień nie wychodziłam z łóżka

Helena Englert powiedziała, że dla niej rola w spektaklu ojca była bardzo ważna. - Mogłam się od niego uczyć. (...) Czytałam, że jak mi nie wstyd. Oczywiście, że zrobiło mi się przykro, czytając te komentarze. Moim zdaniem nie da się uodpornić na hejt. Później zagrałam tego nieszczęsnego Open'era - zaczęła. Aktorka powiedziała, że bardzo bolały ją krytyczne komentarze, które słyszała na każdym kroku.

- Zaczęła się afera, że mój ojciec załatwił mi Open'era. To uderzyło we mnie dużo bardziej. Przez tydzień nie wychodziłam z łóżka. Pierwszy telefon był do lekarza, że potrzebuję pomocy. Jestem na lekach od półtora roku. Nie radzę sobie z tym. Odbija się to na mojej rodzinie, moim związku i moim wszystkim. Co to jest za sytuacja, że zaczynam się wstydzić, z jakiego domu jestem. Jest mi przykro i bardzo bym chciała chronić moją rodzinę. Wybrałam tę pracę z pełną świadomością tego, że tak właśnie będzie się działo. I tak będę to robić - mówiła Englert.

Po występie Helena Englert znów zabrała głos. Chciała podkreślić, że nie jest ofiarą tej sytuacji i zdaje sobie sprawę z tego, że ludzie mają o wiele gorsze problemy. Na widowni można było zauważyć poruszoną mamę uczestniczki, Beatę Ścibakównę.

Helena Englert zachwyciła cha-chą

Helena Englert i Roman Osadchiy w czwartym odcinku 19. edycji "Tańca z gwiazdami" zatańczyli cha-chę, za którą zdobyli aż 35 punktów od jurorów. Internauci nie kryli zachwytu i pisali, że zasługują na finał. "Brawo! Helena wygra ten program. Wspaniała, naturalna", "Hela do finału! Nie widzę innej możliwości", "Hela, jak dobrze, że zgodziłaś się być w tym programie. Pokazujesz swój talent! A jest on wielki" - mogliśmy przeczytać.

Potrzebujesz pomocy?

Jeśli potrzebujesz rozmowy z psychologiem, możesz zwrócić się do Całodobowego Centrum Wsparcia pod numerem 800 70 2222. Pod telefonem, mailem i czatem dyżurują psycholodzy Fundacji ITAKA udzielający porad i kierujący dzwoniące osoby do odpowiedniej placówki pomocowej w ich regionie. Z Centrum skontaktować mogą się także bliscy osób, które wymagają pomocy. Specjaliści doradzą, co zrobić, żeby skłonić naszego bliskiego do kontaktu ze specjalistą.

Więcej o: