Hanna Gronkiewicz-Waltz to była prezes Narodowego Banku Polskiego, przewodnicząca Rady Polityki Pieniężnej, wiceprezes Europejskiego Banku Odbudowy i Rozwoju, a do tego rządziła Warszawą przez trzy kadencje. Obecnie zasiada w Parlamencie Europejskim. Teraz 73-letnia polityczka opublikowała swoje najnowsze oświadczenie majątkowe, dzięki któremu dowiadujemy się, jaką otrzymuje emeryturę. Lepiej usiądźcie.
Nie jest tajemnicą, że wysokość emerytur budzi duże emocje. Seniorzy często ledwo wiążą koniec z końcem, narzekają nawet artyści, którzy przez lata nie opłacali składek emerytalnych, przez co teraz otrzymują grosze i nie mogą pozwolić sobie na odpoczynek od występów na scenie.
Jak się okazuje, Hanna Gronkiewicz-Waltz nie ma takich problemów. W minionym roku otrzymała z Zakładu Ubezpieczeń Społecznych aż 243,7 tysiąca złotych w ubiegłym roku. Oznacza to, że miesięcznie na jej konto spływało ponad 20 tysięcy złotych emerytury. Na tym jednak nie kończy się jej majątek.
Hanna Gronkiewicz-Waltz w swoim oświadczeniu majątkowym zadeklarowała oszczędności, których łączna wartość przekracza 2,5 miliona złotych. Może pochwalić się też inwestycjami, które wynoszą ponad 1,4 miliona złotych. To wciąż nie wszystko, bo w dokumentach uwzględniła też dom, który jest wyceniony na 1,7 miliona złotych.
Choć Hanna Gronkiewicz-Waltz otrzymuje emeryturę, nie oznacza to, że teraz z niej korzysta. Wręcz przeciwnie, po rozpoczęciu pracy w Parlamencie Europejskim otrzymuje wynagrodzenie, które przysługuje europosłom. W tym wypadku mowa o 103 tysiącach euro dochodu.
Nie dziwi zatem fakt, że Hanna Gronkiewicz-Waltz jest zadowolona ze swojej pracy w Parlamencie Europejskim. - Jestem z pokolenia komunizmu, nigdy nie przypuszczałam, że Polska będzie w Unii Europejskiej i że ja będę mogła być europosłem. To jest coś rewolucyjnego dla mojego pokolenia, jest to więc dla mnie niezwykle ciekawe i bardzo się cieszę, że udało mi się. Dziękuję wyborcom - mówiła w rozmowie z agencją Newseria. Jednocześnie podkreślała, że ma wymagające obowiązki, ale może liczyć na duże wsparcie.
- Oczywiście odczuwam to tempo, ale pamiętajmy, że mamy asystentów, którzy są merytorycznie do tego przygotowani. Oni nam pomagają, wykonują część pracy, robią research i tak dalej. Mam dwie asystentki, które pracują w Brukseli, więc nie jest tak, że my siedzimy od rana do wieczora i wszystko czytamy. Natomiast doświadczenie pozwala też na to, że my trochę szybciej czytamy niż młodzi i znamy więcej pojęć, np. ja z gospodarki. Jestem w Komisji ECON (Komisja Gospodarcza i Monetarna w PE), jestem zastępcą członka w Komisji ENVI (Komisja Ochrony Środowiska Naturalnego, Klimatu i Bezpieczeństwa Żywności), także nomenklatura jest mi znana - dodała.
Jan Lubomirski-Lanckoroński z żoną pod lupą stylistek. Nie są zachwycone. "Największym problemem są spodnie"
Emocjonalne wyznanie Heleny Englert w "Tańcu z gwiazdami". "Od półtora roku jestem na lekach"
To dlatego Bogdan Rymanowski odszedł z TVN-u. "W pewnym momencie poczułem..."
Czwarty odcinek "Tańca z gwiazdami". Kto odpadł z programu? [RELACJA]
Nowy program Szelągowskiej w cieniu afery. Obejrzałam i mam jeden wniosek
Irena Santor zaskoczyła słowami o Kwaśniewskiej. "Mam ogromny żal"
Gumulec w "Tańcu z gwiazdami" rzucił żart o podcaście Chajzera z żoną. "Jestem tak zaskoczony jak..."
Iga Świątek podzieliła się zdjęciami z Pekinu. Nie pozowała sama
Helena Englert rozgrzała parkiet do czerwoności. Internauci oszaleli w komentarzach