Nina Terentiew o zwolnieniu Skrzyneckiej z "TTBZ". Mówi, czy na miejscu Miszczaka zrobiłaby to samo

Nina Terentiew oficjalnie przekazała pałeczkę nowemu dyrektorowi programowemu Polsatu. Podczas wiosennej ramówki stacji odniosła się także do zmian, które zaczął już wprowadzać Miszczak.

Choć Edward Miszczak na telewizji zjadł zęby i trudno odmówić mu kompetencji w zarządzaniu stacją, widzowie Polsatu już na wstępie mają do nowego dyrektora programowego lekki żal. Były pracownik TVN-u rozpoczął swoją kadencję od rewolucji w "Twoja twarz brzmi znajomo". Za dalszą pracę na planie programu podziękowano bowiem Michałowi Wiśniewskiemu oraz Katarzynie Skrzyneckiej, a po zwolnieniu aktorki wypowiedzenie złożył również Piotr Gąsowski. Fani muzycznego show nie są, delikatnie mówiąc, zachwyceni zmianami. Nina Terentiew skomentowała je natomiast bardzo dyplomatycznie.

Zobacz wideo Skrzynecka o zmianach Miszczaka

Nina Terentiew nie zwolniłaby Skrzyneckiej. Nie krytykuje jednak Miszczaka

Podczas prezentacji wiosennej ramówki Polsatu, która odbyła się 2 lutego, Terentiew rozmawiała z dziennikarzem "Vivy!". Zapytana o decyzje Miszczaka odpowiedziała najpierw dość wymijająco o nowym składzie jury "Twoja twarz brzmi znajomo".

Te zmiany są bardzo ciekawe. Nie mogę np. być niezadowolona, że pojawi się Paweł Domagała - skomentowała.

Trudno jednak nie wyczuć, że była dyrektor programowa Polsatu nie do końca zgadza się z wymianą obsady muzycznego show.

Kasia była od pierwszego odcinka, moje serce jest pełne sympatii do niej. Nie mogę powiedzieć, że Edward zachował się jak wariat i niszczy program. Nie, bo to jego decyzje, do których ma prawo. Ale czy ja bym zmieniła Katarzynę Skrzynecką i Michała Wiśniewskiego? Pewnie nie, ale on może to zrobić, bo ten kawałek podłogi teraz jest jego - dodała.

Co ciekawe, w tym samym dniu ukazał się też pierwszy wywiad Edwarda Miszczaka po objęciu nowego stanowiska. Dyrektor programowy Polsatu przyznał, że nadchodząca ramówka to jak na razie dzieło bardziej jego poprzedniczki niż jego samego. Zwolnienia w "Twoja twarz brzmi znajomo" nazwał za to "odkurzeniem".

Nie za wiele mogłem pozmieniać. Myślę, że ta wiosna jest ciągle bardziej wiosną mojej koleżanki Niny Terentiew niż moją. Bardzo liczę, że "Twoja twarz brzmi znajomo", którą trochę odkurzyliśmy w ostatnim czasie, będzie miała swoich fanów. Nowe promosy są świetne - powiedział w rozmowie z Interią.

O tym, czy decyzje Edwarda Miszczaka rzeczywiście się sprawdzają, zadecydują już niebawem słupki oglądalności. Widzowie jak na razie są bardzo sceptyczni. Skrytykowali nie tylko roszady w "Twoja twarz brzmi znajomo", lecz także pomysł nowego dyrektora o przeniesieniu "Love Island" z Polsatu do TV4.

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.