W uroczystościach pogrzebowych Elżbiety II wzięły udział także jej prawnuki - książę George i księżniczka Charlotte. Z pewnością dla dzieci księcia Williama i księżnej Kate było to ogromne przeżycie. Kamery uchwyciły moment, gdy po zakończeniu nabożeństwa w Opactwie Westminsterskim zasmuconą księżniczkę starała się pocieszyć Meghan Markle.
Gdy księżniczka Charlotte obróciła się przez ramię, księżna Sussex obdarowała ją czułym uśmiechem. Prawnuczka królowej była jedną z najmłodszych uczestniczek uroczystości pogrzebowych. Towarzyszył jej także brat, książę George. Z kolei czteroletni książę Louis został uznany za zbyt młodego, żeby wziąć udział w ceremonii.
Na nabożeństwo księżniczka Charlotte przyjechała jednym samochodem wraz ze swoim bratem, matką oraz królową małżonką Camillą. To pierwszy raz od kiedy prawnuki Elżbiety II pojawiły się publicznie od czasu ogłoszenia śmierci królowej. Księżniczka Charlotte uhonorowała prababkę, przypinając do czarnego płaszcza małą szpilkę w kształcie podkowy.
Obecność dzieci księcia Williama i księżnej Kate na pogrzebie królowej spodobała się Brytyjczykom. Dali temu wyraz w komentarzach.
Wzruszający moment - książę George i księżniczka Charlotte tak dobrze sobie dzisiaj radzili.
Książę George i księżniczka Charlotte to takie cudowne i grzeczne dzieci.
Jestem prawie pewien, że kiedy wychodzili z kościoła, Meghan uśmiechnęła się do księżniczki Charlotte - to tylko niektóre komentarze internautów, które pojawiły się w sieci.
Pola Wiśniewska otworzyła się na temat rozstania. "Do samego końca chodziłam za moim mężem"
Holecka ledwo wytrzymała. Po tych słowach Kaczyńskiego z trudem ukryła śmiech
Porównała ceny w Kielcach i w USA. "Ludzie, jak wy tu żyjecie?"
Chorosińska z mężem w TV Trwam radzą, jak stworzyć udany związek. Internauci się zagotowali
Sekielski walczy z nałogiem. Opowiedział o najtrudniejszych chwilach. "Jeśli się po trzech dniach złamię..."
Nagle wyszła na drogę. Miała ręce w opaskach zaciskowych i błagała kierowcę ciężarówki o pomoc
Oskar Wojciechowski odpalił się o "śmierdzących leniach". "Idą na studia, żeby przedłużyć dzieciństwo"
Przez lata żył jak "święty". Tak wpadł podejrzany o zabójstwo 13-letniej Izy z Gdyni
Dom Agnieszki Maciąg wystawiony na sprzedaż. "Zbyt wiele wspomnień"