W maju 2021 oku Ida Nowakowska i jej mąż Jack Herndon powitali na świecie swoje pierwsze dziecko, Maxa. Gwiazda kilka dni po wyjściu ze szpitala pojawiła się na finale programu "Dance Dance Dance" i błyskawicznie wróciła do pracy. Dziś regularnie widujemy ją w propozycjach ramówki TVP - prezenterka ani trochę nie zwalnia tempa. Mimo to, jest równie zaangażowana w życie rodzinne i wychowanie syna. W ostatnim czasie odpowiedziała na pytania fanów dotyczące karmienia piersią.
Gwiazda opublikowała na Instagramie relację, w której widzimy, jak trzymając na rękach ponadrocznego syna karmi go piersią. Nowakowska w opisie do krótkiego filmiku wytłumaczyła, że ma zamiar to robić "minimum do dwóch lat".
À propos waszych wiadomość w sprawie karmienia piersią. Tak, nadal karmię, zamierzam do dwóch lat minimum - przyznała bez ogródek Ida Nowakowska.
Zalecenia na temat karmienia piersią są różne i należy podejść do nich indywidualnie. Według rekomendacji Światowej Organizacji Zdrowia karmienie piersią powinno być kontynuowane przez minimum dwa lata. Amerykańska Akademia Pediatryczna zaleca zaś 12 miesięcy, natomiast Europejskie Towarzystwo Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci wydało oświadczenie, że karmienie mlekiem matki powinno trwać tak długo, jak wynika to z indywidualnych potrzeb mamy i dziecka.
Piotra Polka przestrzegano, by nie mówił o chorobie. "Jestem po przeszczepie"
Księżniczka musi iść do wojska. Tyle czasu spędzi w armii
Żona zostawiła go dla 21-latka. To, co członek Ich Troje zastał po powrocie z trasy, było ciosem
Ciąg dalszy afery po skandalicznym zachowaniu Kłeczka. Ziemiec nie miał litości. "Niedopuszczalne"
Olbrychski grzmi, że go ocenzurowano. Napisał list do Tuska. "To jest naplucie mi w twarz"
Nie pałac ani nie apartament. Tak naprawdę wygląda dom Donalda Tuska
Zarzucili Lewandowskiej, że "zostawiła" córki i zajęła się swoimi sprawami. A mnie zastanawia jedna rzecz
Córka Toma Cruise'a i Katie Holmes zadebiutowała w teatrze. Szok, ile osób przyszło na jej występ
"Otworzyłem oczy, gdy auto było w rowie". Kierowca po raz pierwszy zabrał głos po śmierci Łukasza Litewki