We wrześniu zeszłego roku Małgorzata Ohme i Filip Chajzer dołączyli do grona prowadzących "Dzień dobry TVN". Widzowie ich pokochali. W porannym show poruszana jest cała gama tematów. Nie brakuje wzruszeń, ale też zabawnych sytuacji. Właśnie taka spotkała Małgorzatę Ohme przed poniedziałkową emisją programu.
Poniedziałkowe wydanie "Dzień dobry TVN" poprowadzili Małgorzata Ohme i Filip Chajzer. Okazuje się, że przed ich pojawieniem się na ekranie doszło do zabawnego zdarzenia. Na koncie programu na Instagramie pojawiło się zdjęcia zza kulis, na którym widzimy Gosię ze smutną miną i jej partnera Filipa, który trzyma w ręce but Ohme.
Okazało się, że tuż przed emisją Małgorzata złamała obcas od fuksjowego czółenka. Jednak w tej sytuacji mogła liczyć na wsparcie kolegi po fachu, bo razem z Filipem obrócili całą sytuację w żart. Fotografia została opatrzona żartobliwym opisem.
A jak wasz poniedziałek? U nas lekkie trudności, ale szybka zmiana butów i jesteśmy.
Obserwatorzy chętnie komentowali post, obracając wpadkę Gosi w żart.
Nie ma co żałować. Będą nowe, wygodniejsze... Sukienka jest super.
Obcas to pikuś, pod stołem nóg nie widać.
To na szczęście.
Jeden z internautów, widząc, jak Filip trzyma but koleżanki, nawiązał do sceny z kultowej bajki Disneya "Kopciuszek".
Czy może być coś lepszego, jak zobaczyć Gosię i księcia Filipa na wizji?!
A wy? Którą parę prowadzących poranne show lubicie najbardziej?
Aukcja Musiała na WOŚP z niespodziewanym finałem. Zszokowany aktor zabrał głos
Grafolożka wzięła pod lupę podpisy Nawrockich. Takie ma wnioski. "Silny kręgosłup wartości"
Małysz wspiera WOŚP. Rok temu zagotował się, gdy usłyszał, co o nim napisali dziennikarze
Syn Krzysztofa Ibisza ucina spekulacje. To dlatego nie nosi nazwiska ojca
Na WOŚP wciąż spada hejt. Michał Wiśniewski nie wytrzymał
Mocne słowa Rozenek o obawach Polek przed macierzyństwem. "Nie dziwię się"
Po zamknięciu schroniska w Sobolewie Doda znów nie wytrzymała. Uderzyła w rząd
Ukochany Jennifer Aniston zdradza, jak naprawdę się poznali. Po pytaniu dziennikarza aż się zarumienił
Co naprawdę kryje się za decyzją Kubickiej o zamknięciu lokalu? Ekspertka mówi o "impulsie do empatii"