"Milionerzy". Panią Elżbietę z Goleniowa pokonało pytanie o... flagę

W najnowszym odcinku "Milionerów" emocje sięgnęły zenitu. Uczestniczką była matematyczka -Elżbieta z Goleniowa, która nie poradziła sobie z pytaniem za 25 tys. złotych.
Kadr z 'Milionerów'
Kadr z 'Milionerów'/Polsat

Bohaterem odcinka "Milionerów", którego emisja przypadała na 29 kwietnia, był pan Michał, który szedł jak burza, a błędna odpowiedź kosztowała go 100 tys. zł. Okazało się, że pokonało go zagadnienie dotyczące prezydenta USA Franklina Roosevelta. A jak poradziła sobie uczestniczka najnowszego odcinka  teleturnieju prowadzonego przez Huberta Urbańskiego?

Zobacz wideo "Milionerzy" usunęli się w cień w TVN na rzecz "The Floor". Kazen wyznaje prawdę o usunięciu programu Urbańskiego

"Milionerzy". Pytania o falgę i o to, kim jest boomer wzbudziło emocje 

Elżbieta z Goleniowa kontynuowała rozgrywkę. Nauczycielka matematyki zakończyła grę pytaniem za 10 tysięcy złotych. W odcinku emitowanym 30 kwietnia od razu zaczęła od pytania za 15 tysięcy złotych i odpowiedziała bezbłędnie. Problemem okazało się pytanie o flagę. Ma kwadratową flagę: A. Liechtenstein, B. Andora, C. Monako, D. Szwajcaria. Pani Elżbieta skorzystała z telefonu do przyjaciela, który pracuje w biurze podróży. Niestety, ten nie potrafił stanowczo wskazać odpowiedzi. Uczestniczka jednak zaryzykowała i wskazała wariant B. Niestety, prawidłowa okazała się odpowiedź D. 

Po niej rozgrywkę zaczęła pani Anna Skowron. Uczestniczka skorzystała z koła ratunkowego przy pytaniu o Harry'ego Pottera. Ostatecznie koło pół na pół pomogło jej zaznaczyć poprawną odpowiedź. Kolejne pytanie - o to, kim jest boomer, również sprawiło jej kłopot. Uczestniczka poprosiła o pomoc widownę, która w zdecydowanej większości wskazała, że chodzi o osobę starszą. Tę właśnie odpowiedź zaznaczyła Pani Anna. Dzięki temu mogła przejść do dalszej części rozgrywki. 

"Milionerzy". Wygrała milion, ale podatek zabierze sporą część nagrody

Zwycięzcy głównej nagrody w programie nie dostają całego miliona złotych. Kwota wypłacana laureatom jest pomniejszona o należny podatek. Elżbieta Marszalec, która wygrała główną nagrodę w teleturnieju Polsatu, doskonale o tym wiedziała i odniosła się do tej kwestii w rozmowie z Pomponikiem.

To jest podatek dochodowy od wygranej, 10 proc. Zostanie 900 tys. Ja jestem księgową, to jest naturalne, że od wszystkiego, co zarabiamy, płacimy podatki, państwo się utrzymuje z naszych podatków. Liczyłam się z tym, że jest podatek od wygranej, (...) w ogóle cieszę się, że cokolwiek wygrałam - przekazała zwyciężczyni "Milionerów" w jednym z ostatnich wywiadów po wyemitowaniu odcinka, którego była bohaterką. Więcej na ten temat przeczytasz TUTAJ. ZOBACZ TEŻ: To król polskich teleturniejów. "Tata musi wygrywać, inaczej umrzemy z głodu"

Więcej o: