"Milionerzy". Michał z Lublina grał bardzo odważnie, ale... To pytanie kosztowało go 100 tys. zł

Emocje sięgnęły zenitu w najnowszym odcinku "Milionerów". Pan Michał dobrze rozpoczął grę, ale pomylił się krok od miliona.
'Milionerzy'
facebook.com/polsat

W najnowszym odcinku "Milionerów" emocji nie brakowało już od pierwszych chwil. Na fotelu naprzeciwko Huberta Urbańskiego zasiadł Michał Kuszneruk z Lublina, który od początku wykazywał spokój i opanowanie. Jednak jedno z pytań szybko pokazało, że nawet doświadczeni gracze mogą się zawahać.

Zobacz wideo "Milionerzy" usunęli się w cień w TVN na rzecz "The Floor". Kazen wyznaje prawdę o usunięciu programu Urbańskiego

"Milionerzy". Michał z Lublina źle odpowiedział na pytanie z historii. Opuścił studio z 50 tys. zł

29 kwietnia Michał kontynuował grę, którą rozpoczął w poprzednim odcinku. Rozgrywka szła mu bardzo dobrze, ale jak w niemal każdym odcinku, wkrótce pojawiły się pierwsze wątpliwości. Pytanie, które sprawiło mu trudność, dotyczyło historii. Brzmiało ono: "W 1941 roku prezydent USA Franklin Roosevelt wskazał cztery wolności, należne każdemu człowiekowi. Wśród nich wolność od:" A: dyktatury, B: więzienia bez sądu, C: wojny, D: niedostatku. Pytanie z pozoru wydawało się proste, więc gracz postanowił po głębszej analizie zaznaczyć odpowiedź A.

Niestety, tym razem Hubert Urbański miał dla niego złe wieści - poprawna odpowiedź to D. W efekcie Michał opuścił studio z gwarantowanymi 50 tysiącami złotych.

Hubert Urbański pokazał kulisy "Milionerów". Internauci zwrócili uwagę na jeden szczegół

Jakiś czas temu Hubert Urbański opublikował w sieci nagranie zza kulis programu "Milionerzy". Prezenter pokazał, jak wygląda studio, gdy nie ma w nim uczestników. - Jest taka koncepcja, że nie powinno się pokazywać bez make-upu tego, co najlepiej wygląda w make-upie, ale tak wygląda studio 'Milionerów', kiedy światła gasną i kiedy wszyscy sobie poszli do domu. Zostałem tylko ja - przekazał na zamieszczonym w sieci filmie.

Internauci byli pod wrażeniem wyglądu studia. "Miałem okazję poznać to piękne studio na żywo - kawał świetnej roboty techników", "Studio robi wrażenie" - pisali w komentarzach. Część fanów skupiła się jednak na nietypowym dodatku prowadzącego - kolczyku w uchu, który w telewizyjnym obrazie zwykle jest niedostrzegalny. "Brylancik", "Uuuu! Ile tysięcy na uchu, proszę pana?" - zareagowali pod nagraniem. 

Więcej o: