Bojarska-Ferenc zagotowała się, mówiąc o TVP. Wspomniała o ageizmie i upokorzeniu

Mariola Bojarska-Ferenc nie ukrywa rozgoryczenia swoją sytuacją w TVP. Po długim milczeniu postanowiła wyznać, jak jest traktowana przez publicznego nadawcę.
Bojarska-Ferenc zagotowała się, mówiąc o TVP
KAPIF

Mariola Bojarska-Ferenc to jedna z najbardziej rozpoznawalnych promotorek aktywnego stylu życia w Polsce. Zanim trafiła do telewizji, trenowała gimnastykę artystyczną, a sport przez lata pozostawał ważną częścią jej życia zawodowego. W mediach zasłynęła jako propagatorka fitnessu i zdrowych nawyków, a także osoba, która nie boi się otwarcie wyrażać swoich opinii. Bojarska-Ferenc wielokrotnie udowadniała, że nie gryzie się w język, zwłaszcza gdy porusza tematy dotyczące kobiet, wieku czy zdrowego stylu życia. Z Telewizją Polską była związana przez wiele lat, prowadząc programy poświęcone zdrowiu i urodzie. Dlaczego zniknęła z anteny?

Zobacz wideo Bojarska-Ferenc z podsumowaniem wywiadu Lewego

Mariola Bojarska-Ferenc nie odpuszcza. "Boją się silnych kobiet"

Po zmianach, które nastąpiły w Telewizji Polskiej pod koniec 2023 roku, Mariola Bojarska-Ferenc miała nadzieję na ponowną współpracę ze stacją. Jak jednak przyznała w rozmowie z Pudelkiem, do powrotu nie doszło. Prezenterka twierdzi, że mimo prób kontaktu nie otrzymuje odpowiedzi na wysyłane wiadomości ani telefony. W wywiadzie nie kryła rozczarowania i zasugerowała, że została całkowicie odsunięta od TVP.

- Pan dyrektor, jeśli nie ma czasu na odpowiadanie na maile i telefony, okazuje brak szacunku takim kobietom jak ja, które jednak dużo zrobiły dla tej telewizji. Edukowałam Polaków w dziedzinie zdrowia. To było dla mnie najbardziej dołujące. Uważam, że ludzie bez kompleksów, kiedy są na stanowiskach kierowniczych, fantastycznie sobie z tym radzą. Ci, którzy mają ich więcej, boją się silnych kobiet, takich jak ja - przekazała gimnastyczka.

Mariola Bojarska-Ferenc nie kryje emocji. Mówi o upokorzeniu i ageizmie

Rozmówczyni Pudelka przyznała, że cała sytuacja związana z TVP wciąż budzi w niej silne emocje. Prezenterka nie ukrywa, że czuje się rozczarowana sposobem, w jaki została potraktowana.

- Oczywiście, że mam żal. Wiążę to z elementarnym brakiem wychowania. To jest upokarzające. Dzisiaj dużo mówi się o roli dojrzałych kobiet i o tym, że powinno się je wspierać. Coraz częściej poruszany jest także problem ageizmu. Ja odbieram tę sytuację właśnie jako przejaw ageizmu oraz braku szacunku - podsumowała w rozmowie.

Więcej o: