Szczegóły pogrzebu Andrzeja Beya-Zaborskiego. Bliscy mają prośbę do żałobników

Andrzej Beya-Zaborski zmarł 11 sierpnia. Bliscy przekazali informację na temat pogrzebu cenionego aktora.
Andrzej Beya-Zaborski
Fot. Marcin Onufryjuk / Agencja Wyborcza.pl

Andrzej Beya-Zaborski znany był przede wszystkim z roli komendanta w uznanym cyklu filmów Jacka Bromskiego "U Pana Boga...". Mogliśmy go również oglądać w produkcjach Wojciecha Smarzowskiego - "Wesele" i "Drogówka". 11 sierpnia Radio Białystok przekazało smutną informację o odejściu aktora. Marszałek województwa podlaskiego również poinformował o śmierci mężczyzny. "Nie żyje Andrzej Beya-Zaborski. Wybitny aktor, reżyser i pedagog, przez niemal 40 lat związany z Białostockim Teatrem Lalek. Zmarł w wieku 75 lat po długiej chorobie. (...) Rodzinie i bliskim składamy najszczersze wyrazy współczucia" - czytamy na Facebooku Prokorego. Rodzina opublikowała nekrolog, w którym znajdują się informacje dotyczące pogrzebu aktora.

Zobacz wideo Małgorzata Werner o ostatnich chwilach ojca. "Dopóki taty nie zabrał zakład pogrzebowy, cały czas było disco polo"

Pogrzeb Andrzeja Beya-Zaborskiego. Rodzina przekazała informację w tej sprawie

Rodzina zmarłego przekazała informacje na temat ostatniego pożegnania w nekrologu. Możemy przeczytać, że wystawienie ciała aktora zaplanowano na poniedziałek 17 sierpnia w Domu Pogrzebowym Gąsowski i Gawrylik przy ulicy Kazimierza Wielkiego 20. Będzie można go pożegnać w godzinach od godz. 12 do 20 oraz we wtorek, 18 sierpnia, od godziny 8. Wyprowadzenie odbędzie się 18 sierpnia o godzinie 9:45, a msza święta pogrzebowa rozpocznie się o 10:30 w kaplicy na Cmentarzu Farnym przy ulicy Raginisa 8 w Białymstoku, a następnie Beya-Zaborowski zostanie pochowany na tamtejszym cmentarzu. Rodzina wystosowała również prośbę do żałobników, by zamiast przynosić kwiaty, przekazać ofiarę dla Fundacji "Pomóż Im", która prowadzi hospicjum dla dzieci. 

Andrzej Beya-Zaboroski pod koniec życia zmagał się z chorobą

Andrzej Beya-Zaborski przez 40 lat związany był z Białostockim Teatrem Lalek. Był również nauczycielem akademickim i pedagogiem i wykładał na Wydziale Sztuki Lalkarskiej w Białymstoku, kształcąc kolejne pokolenia artystów. W rozmowie z PAP po śmierci aktora głos zabrał dyrektor Białostockiego Teatru Lalek, Jacek Malinowski. Podkreślił wielki wkład aktora w rozwój teatru. - Można powiedzieć, że to taka nasza ikona - mówił. Malinowski przyznał, że w ostatnim czasie Beya-Zaboroski rzadziej grywał w teatrze ze względu na stan zdrowia, a ostatnie trzy lata były szczególnie trudne, "bo choroba osłabiała go coraz bardziej".

Więcej o: