Tak królowa Camilla podsumowania wizytę w USA. Zwróciła uwagę na jeden problem

Królowa Camilla podsumowała wizytę w USA jako bardzo udaną. Wraz z mężem królem Karolem III spędziła w Stanach Zjednoczonych cztery dni, biorąc udział w licznych oficjalnych spotkaniach i wydarzeniach. Jednak jedna rzecz jej się nie spodobała.
Królowa Camilla
Fot. REUTERS/Jessica Koscielniak
  • Królowa Camilla spędziła w USA cztery dni 
  • Małżonka króla wyznała, jak ocenia delegację i ma jedno zastrzeżenie
  • Królowa pokusiła się także o ujawnienie rodzinnego wspomnienia

Królowa Camilla, z racji pełnionej funkcji, regularnie odbywa zagraniczne delegacje, a jedna z ostatnich odbiła się szerokim echem na całym świecie. W poniedziałek, 27 kwietnia, wraz z mężem królem Karolem przyleciała do USA, by wziął udział w licznych spotkaniach. Odwiedział również Nowy Jorku, w którym miała okazję porozmawiać z jedną z dziennikarek, której opowiedziała o pobycie w Stanach. 

Zobacz wideo Tak królowa kroiła ciasto

Królowa Camila zabrała głos po wizycie w USA. Krótko i na temat

Małżonka króla Karola III podczas ostatniego pobytu w Nowym Jorku miała okazję udzielić wywiadu Jennie Bush Hager, do którego doszło w znanym budynku, a mianowicie w New York Public Library. Rozmowa została pokazana w czwartkowym wydaniu programu "Today". Monarchini przyznała, że mimo napiętego planu pobyt w USA był dla niej bardzo przyjemnym doświadczeniem. - Tempo było bardzo szybkie, ale była to wspaniała zabawa. Wszyscy byli bardzo mili i serdeczni. To ogromny zaszczyt i przyjemność być w Nowym Jorku - przekazała królowa Camilla.

Królowa Camilla nie poprzestała jednak tylko na tym - w trakcie wizyty pojawiła się także na przyjęciu zorganizowanym przez The Queen’s Reading Room w nowojorskiej bibliotece, o którym opowiedziała. W wydarzeniu uczestniczyło około stu zaproszonych gości, wśród nich światowe sławy, m.in. Sarah Jessica Parker.

Królowa Camilla postanowiła wspomnieć o fundacji. Chodzi o książki

Podczas spotkania królowa Camilla przybliżyła początki The Queen’s Reading Room, które narodziło się w 2020 roku jako internetowy klub książki. Wyjaśniła, że zaczęło się od dzielenia się ulubionymi lekturami w lokalnej prasie, a duże zainteresowanie czytelników z różnych krajów sprawiło, że projekt szybko się rozwinął. Wspomniała też, że jej zamiłowanie do książek w dużej mierze wynika z wpływu ojca.

- Był wspaniały. Co wieczór siadał na końcu naszych łóżek i czytał nam niesamowicie ekscytujące historie, niektóre naprawdę straszne, aż chowaliśmy się pod poduszką, ale to właśnie on zaszczepił nam tę ogromną pasję - padło z ust królowej.

Więcej o: