Córka Toma Cruise'a i Nicole Kidman pochwaliła się selfie. To rzadkość, bo 28-letnia Bella niechętnie publikuje zdjęcia

Jak wygląda 28-letnia córka Toma Cruise'a i Nicole Kidman? 28-letnia Bella pierwszy raz od bardzo dawna opublikowała swoje zdjęcie.

Tom Cruise i Nicole Kidman pobrali się w grudniu 1990 roku. Ich małżeństwo trwało dziesięć lat. Małżonkowie w tym czasie adoptowali dwoje dzieci -  w 1993 roku Isabellę "Bellę" Jane, a dwa lata później syna Connora. O ile syn pary nie unika rozgłosu i ma na swoim koncie kilka ról (zagrał m.in. w takich produkcjach, jak "Siedem dusz" czy "Czerwony świt"), o tyle Bella stroni od fleszy fotoreporterów. W mediach rzadko pojawiają się jej zdjęcia. Teraz jednak zrobiła wyjątek i sama pochwaliła się kadrem, na którym dokładnie widać, jak wygląda. 

Zobacz wideo Dzieci aktorów, które poszły w ślady znanych rodziców

Córka Toma Cruise'a i Nicole Kidman pochwaliła się selfie

Córka Toma Cruise'a i Nicole Kidman aktualnie mieszka w Londynie. 28-latka oglądała mecz Euro 2020 Anglia - Dania i kibicowała Anglikom (ostatecznie wygrali 2:1). Nie kryła przy tym emocji. Te udzieliły jej się tak bardzo, że postanowiła podzielić się nimi na Instagramie. Na InstaStories opublikowała więc selfie z wymownym podpisem. 

Moja twarz podczas dogrywki. Trzymam kciuki - czytamy. 

Bella Kidman CruiseBella Kidman Cruise Fot. bellakidmancruise/Instagram

Bella już dawno nie publikowała swoich zdjęć, dlatego też kadr szybko zwrócił uwagę zagranicznych mediów (w naszej galerii znajdziecie kilka starszych zdjęć Belli). 

Kim jest Bella Kidman Cruise?

28-latka jest artystką. Swoje prace chętnie publikuje na Instagramie.

 

Po rozwodzie rodziców, podobnie jak jej brat, zamieszkała z ojcem. Tom Cruise zadbał o to, by dzieci nie miały kontaktu z Nicole Kidman. Relacje dzieci z aktorką były tak złe, że Bella nie zaprosiła matki na swój ślub (wyszła za Maxa Parkera w 2015 roku). 

Bella Kidman Cruise, podobnie jak Tom Cruise, należy do kościoła scjentologicznego. Z ruchem związana jest od dziecka. 

Był dokładnie tym, czego potrzebowałam, czego szukałam. Brakujący element. Nagle wszystko zaczęło mieć sens. W końcu zaczęłam moją przygodę z audytem i całe moje życie odmieniło się - mówił o kościele scjentologów. 

Aktualnie Bella chce wprowadzać do kościoła nowych wyznawców. 

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.