Nie żyje aktor Andrzej Kowalczyk. Artystę można było przede wszystkim zobaczyć na teatralnych deskach w Katowicach, Kielcach i Chorzowie, ale także w takich serialach jak "Barwy szczęścia", "Przyjaciółki" czy "Pierwsza miłość". Miał 69 lat.
Andrzej Kowalczyk urodził się 20 grudnia 1952 roku w Koninie. Jako 26-latek ukończył studia na Wydziale Aktorskim Państwowej Wyższej Szkoły Teatralnej im. Ludwika Solskiego w Krakowie. Jak poinformowało na Facebooku Chorzów Miasto Kultury:
Dzisiejszej nocy zmarł Andrzej Kowalczyk, aktor związany z chorzowskim Teatrem Rozrywki przez ponad dwie dekady. Lubiany przez kolegów z zespołu i publiczność, miał w swoim dorobku szereg ról, którymi trwale zapisał się w historii chorzowskiej sceny. Będzie dzięki nim długo i dobrze pamiętany.
Debiutował na scenie Teatru Dramatycznego im. Aleksandra Węgierki w Białymstoku, gdzie spędził dwa sezony (1978-80), grając pod okiem Jerzego Zegalskiego. Kolejną ważną sceną dla artysty był kielecki Teatr im. Stefana Żeromskiego, następną Teatr Śląski i Teatr Rozrywki w Chorzowie. Jak czytamy w komunikacie umieszczonym na Facebooku katowickiego oddziału Związku Artystów Scen Polskich:
Tam właśnie (w Teatrze Śląskim - przy. red.) Andrzej Kowalczyk wziął udział w bardzo znaczących w historii tego teatru spektaklach: "Popiele i diamencie" (Alek), "Hamlecie" (Laertes), "Cydzie" (Paź), "Amadeuszu" (Obywatel Wiednia), "Szewcach" (jeden z Chłopców) i "Szklanej menażerii" (Syn).
Rodzinie i bliskim zmarłego aktora składamy najszczersze kondolencje.
Grał Basię w "M jak miłość", dziś krytykuje warunki na planie. Produkcja odpowiada
Ceny życzeń od Chajzerów mocno podskoczyły. Prezenter tłumaczy się z zapisu o AI
Dziennikarz był w szoku, gdy zobaczył to na polskim lotnisku. "Co za wstyd!"
Śmierć Kurta Cobaina do dziś budzi pytania. Słowa policjanta zaskakują
Skolim chwali się sprzedażą perfum. W 11 dni padła gigantyczna kwota
Rodowicz dorwała obwarzanka w spocie za siedem mln zł. Kraków przebił Warszawę i Trójmiasto
Michel Moran pochwalił się córką. Solene skończyła 31 lat
Wystarczyło jedno pytanie dziennikarki. Trumpowi znowu puściły hamulce
Aleksander Milwiw-Baron usłyszał wyrok w sprawie wypadku w Słomczynie. Oto, co go czeka