Miał 72 lata, gdy został ojcem. Teraz wprost mówi o późnym rodzicielstwie i widzi jeden problem

Karol Strasburger otworzył się na temat późnego rodzicielstwa. Sam został ojcem, gdy miał 72 lata. Teraz ujawnił, jak wygląda rzeczywistość dojrzałego rodzica.
Miał 72 lata, gdy został ojcem. Teraz wprost mówi o późnym rodzicielstwie
KAPIF

Karol Strasburger to jeden z najpopularniejszych polskich prezenterów. Obecnie widzowie kojarzą go przede wszystkim jako prowadzącego "Familiady", w której występuje nieprzerwanie od 1994 roku. Wcześnie jednak był aktorem i można go było podziwiać w takich produkcjach, jak: "Noce i dnie", "Czarne chmury" czy "Polskie drogi". Prywatnie był związany z Barbarą Burską, z którą się rozwiódł i związał się z Ireną Morcińczyk. Byli parą przez 30 lat i nie doczekali się potomstwa. Śmierć ukochanej wstrząsnęła aktorem. W końcu Karol Strasburger związał się z 37 lat młodszą od niego Małgorzatą Weremczuk. Para wzięła ślub w 2019 roku i w tym samym roku powitała na świecie swoją córkę Laurę. Karol Strasburger miał wtedy 72 lat i teraz otwarcie mówi, jak wygląda późne ojcostwo.

Zobacz wideo Wygoda o fenomenie Heleny Englert. Odsłania kulisy współpracy z jej rodzicami

Karol Strasburger o późnym ojcostwie. Nigdy nie był tak szczery

Karol Strasburger nigdy nie ukrywał, że narodziny córki zmieniły jego życie, a ona sama stała się dla niego najważniejszą osobą. Teraz w rozmowie z "Super Expressem" otworzył się na temat późnego i dojrzałego rodzicielstwa. Okazuje się, że dostrzega dużo dobrych stron. Wprost przyznał, że z jego doświadczenia wynika, że późne ojcostwo to coś "naprawdę pięknego".

Człowiek ma w sobie więcej rozwagi, spokoju i przede wszystkim ma więcej czasu dla dziecka. Sprawy zawodowe i ambicjonalne, które kiedyś były priorytetem - jak wtedy, gdy kręciłem "Polskie drogi" i wypadłem z normalnego życia na trzy lata - mam już poukładane. W dojrzałym wieku mogę w pełni skupić się na dziecku - podkreślił.

Karol Strasburger dostrzega jednak jeden problem późnego rodzicielstwa i jest nim przemijanie. "Jedynym problemem, jak zawsze, jest to, że nie żyjemy wiecznie. Chciałbym być ojcem jak najdłużej i jest to dla mnie ogromna mobilizacja" - podkreślił, dodając, że przy dziecku nie ma czasu martwić się upływajacym czasem. "Dziecko sprawia, że nie ma się czasu na siedzenie, filozofowanie czy zamartwianie się upływającym czasem. Zamiast tego trzeba być dla niego partnerem: biegać, pływać, grać w tenisa i uczyć go świata od podstaw. To ogromny zastrzyk młodości i fantastyczne wyzwanie. Wymaga wysiłku, ale wszystko, co wartościowe w życiu, wymaga pracy" - podsumował.

Córka Karola Strasburgera poszła do szkoły. Prezenter widzi jeden problem

Niedawno Karol Strasburger powiedział Plotkowi, że jego córka poszła już do szkoły. Ujawnił, że chodzi do niej chętnie, ma nowych kolegów i lubi uczyć się pisać oraz czytać. Dostrzegł jednak jeden problem. - Trzeba wstawać rano, dziecko zawieźć do szkoły, odebrać ze szkoły. Na wakacje wyjeżdża się wtedy, kiedy dziecko ma ferie. Dziecko zaczyna nam układać życie, a nie my sami, tak jak miałem to do tej pory. Ale nie cierpię z tego powodu za bardzo - powiedział Strasburger Plotkowi. Więcej na ten temat przeczytacie TUTAJ.

Więcej o: