Dziennikarz był w szoku, gdy zobaczył to na polskim lotnisku. "Co za wstyd!"

Michał Cessanis podzielił się w mediach społecznościowych swoimi doświadczeniami na poznańskim lotnisku. Niebywałe, co zobaczył w salonie biznesowym.
Michał Cessanis
Fot. Instagram.com/michalcessanis

Michał Cessanis jest cenionym dziennikarzem podróżniczym, który zarówno w programach, jak i w mediach społecznościowych relacjonujewyjazdy. Ze względu na swoją pracę, Cessanis m.in. często bywa na lotniskach. Podczas ostatnich odwiedzin w porcie lotniczym w Poznaniu spotkało go jednak coś zaskakującego. 

Zobacz wideo Dawid Kwiatkowski daje popis na lotnisku Chopina

Michał Cessanis zszokowany na poznańskim lotnisku. "Długo nie wrócę"

"Podróże nie zawsze zostawiają dobre wspomnienia… No takiego brudu na polskim lotnisku to ja dawno nie widziałem. Nie wiem, czy mieliście okazję być kiedyś w saloniku biznesowym na lotnisku w Poznaniu?" - przekazał w jednym z nowych wpisów Cessanis, zamieszczając do tego serię zdjęć. Jak się okazało, dziennikarz nie mógł przejść obojętnie obok faktu, iż w miejscu, w którym podobno ceni się "ogromną wagę komfortu, spokoju oraz czasu na krótki relaks przed podróżą", było po prostu brudno. 

"Wstęp tutaj kosztuje 139 zł od osoby, chyba że np. lecicie w klasie biznes i wejście macie wliczone w cenę biletu lotniczego (za co też płacicie). Ja po mojej ostatniej wizycie wiem, że tu długo nie wrócę, bo jak można dopuścić do takiego syfu: niemal każdy fotel i kanapa totalnie brudne, do tego wielomiesięczny brud wżarty w wykładzinę, a jakości jedzenia nawet nie ma co komentować" - opisał dalej w swoim wpisie, zastanawiając się wprost na koniec, czy tak trudno jest utrzymać czystość. "Sorry, ale kto by chciał odpoczywać w takim miejscu? Może kierownik działu usług biznesowych VIP tego lotniska lubi takie klimaty? Ja bym takiemu kierownikowi kupił odkurzacz, mopa i obowiązkowo urządzenie do prania tapicerek. Co za wstyd!" - skwitował Cessanis.

Przedstawiciele poznańskiego lotniska zareagowali. "Przepraszamy za rozczarowanie"

W komentarzach pod postem Cessanisa ostatecznie pojawiła się odpowiedź ze strony lotniska w Poznaniu. Przedstawiciele portu zamierzają przyjrzeć się sprawie. Przeprosili też dziennikarza za niedogodności. "Dziękujemy za szczerą opinię i zwrócenie uwagi na ten problem. Taki stan saloniku nie jest standardem, jaki chcemy zapewniać naszym pasażerom. Traktujemy tę sprawę poważnie i podejmiemy konkretne działania, aby wskazane kwestie zostały zweryfikowane i rozwiązane. Przepraszamy za rozczarowanie. Mamy nadzieję, że w przyszłości dając nam szansę, ponownie odwiedzi pan nasz salonik" - mogliśmy przeczytać we wpisie.

Więcej o: