Ceny życzeń od Chajzerów mocno podskoczyły. Prezenter tłumaczy się z zapisu o AI

Bianka i Filip Chajzerowie podnieśli ceny nagrywanych życzeń, a z opisu oferty zniknął zapis, który zapewniał, że nie będą używać sztucznej inteligencji. Do sprawy w rozmowie z Plotkiem odniósł się sam prezenter.
Bianka i Filip Chajzerowie
Fot. KAPIF.pl, niechzyjenam.pl

Bianka i Filip Chajzerowie są dziś jedną z najgorętszych par polskiego show-biznesu, a media rozpisują się na temat ich kolejnych działań. Nie dziwi więc, że wielu zainteresowało się ich nowym pomysłem - zamawianiem od nich personalizowanych życzeń. W standardowej wersji kosztował to wstępnie 150 zł, a realizacja zajmuje do siedmiu dni. Jest też opcja ekspresowa, za którą zapłacić trzeba było 300 zł. Już dzień później Chajzerowie podnieśli ceny i za opcję standard trzeba wydać 250, a na ekspres 500 zł. Teraz to już koszt odpowiednio 300 i 600 zł. W rozmowie z Plotkiem dziennikarz opowiedział o sprawie i skomentował to, że z oferty usunięto zapis o nieużywaniu sztucznej inteligencji.

Zobacz wideo Klima o biznesach Friza i Chajzera. Tak ocenia poziom w restauracji Wachowicz

Filip Chajzer ujawnia prawdę o nowym biznesie. Tak wyglądało to zza kulis

Dziennikarz już udzielił nam komentarza w sprawie głośnego biznesu. - Codziennie dostawaliśmy po kilkadziesiąt próśb o nagranie życzeń. Żeby to wszystko nagrać, trzeba poświęcić długie godziny. Kosztuje to tyle co bukiet kwiatów i jeśli spełnia czyjeś marzenie o takim prezencie, to my się bardzo cieszymy - opowiadał nam Chajzer. Ujawnił, że "w pierwszej godzinie dostali ponad 50 zamówień" 

Emocje wzbudził fakt, że Chajzerowie znacząco podnieśli ceny życzeń. Postanowiliśmy ponownie skontaktować się z prezenterem. Zdradził nam, że liczba zamówień była ogromna. - Tylko wczoraj dostaliśmy ponad 300 zamówień. Większość w wersji ekspres. Skala okazała się tak potężna, że przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania - przyznał. 

W dalszej części rozmowy tłumaczył nam, jak doszło do realizacji pomysłu. - To był szybki pomysł, który wymyśliłem w piątek. Strona powstała w weekend, a domena kosztowała 180 zł na dwa lata. Chciałem tylko sprawdzić na naszym przykładzie, czy portal oferujący życzenia od gwiazd sprawdzi się w biznesowym boju - mówił. - Podwyższenie ceny nie spowodowało spadku zainteresowania - dodał.

Filip Chajzer tłumaczy się z usunięcia zapisu o sztucznej inteligencji 

Internauci zwrócili uwagę nie tylko na podwyżkę cen, ale i na fakt, że z opisu oferty zniknął zapis, z którego wynikało, że do tworzenia klipów nie wykorzystuje się sztucznej inteligencji. - W przyszłości planuję wdrożenie życzeń od kreskówkowych postaci czy św. Mikołaja. I tu AI będzie niezastąpione - wyznał nam Chajzer. Zaznaczył, że z założenia życzenia od gwiazd są nagrywane przez nie osobiście. - To życzenia od gwiazd nagrane przez gwiazdy własną ręką i własnym telefonem. Tak to wymyśliłem - mówił nam prezenter. Filip Chajzer zdradził nam również, że planuje kolejny projekt - i to również z gwiazdami. 

Więcej o: