Najpierw głośne rozstania, potem "Królowa przetrwania"? Widzowie zapominają o jednym

Oprócz konfliktów celebrytek w "Królowej przetrwania", to właśnie afery związane z ich dawnymi relacjami były aspektem, który rozgrzewał internet do czerwoności. Produkcja to dostrzega i z tego korzysta. Czy show powinno tym samym zmienić nazwę na "Byłe żony znanych celebrytów"? - pisze redaktorka Plotka Aleksandra Pietrow.
Dominika Tajner, Pola Wiśniewska, Paulina Smaszcz
Fot. KAPiF

"Królowa przetrwania" od swojej premiery w 2023 roku wywołuje spore poruszenie przy okazji każdego kolejnego sezonu. Często afery związane z programem wybuchają, jeszcze przed samą emisją. Dotyczą przy tym w dużej mierze ogłaszanych uczestniczek, które, jak wiemy, z jakiegoś konkretnego powodu są do show zapraszane. Czy produkcja trzyma się pewnych wytycznych, jeśli chodzi o dobór "królowych"? W oczy rzuca się pewien powracający schemat.

Zobacz wideo Felicjańską długo namawiano na "Królową przetrwania". To przeważyło szalę

"Królowa przetrwania" królową głośnych rozstań?

Wraz z pojawiającymi się ogłoszeniami dotyczącymi składu czwartego sezonu programu, w sieci spore poruszenie wywołał fakt, że do grona uczestniczek dołączyła Pola Wiśniewska - piąta żona Michała Wiśniewskiego, z którą muzyk obecnie się rozwodzi. Internauci zaczęli wytykać produkcji show, że m.in. niebawem zmieni ono nazwę z "Królowej przetrwania" na "Byłe żony znanych celebrytów". Po części trudno się z nimi nie zgodzić.

Nie licząc pierwszej edycji programu, która podobnie jak w przypadku innych podobnych formatów, rządziła się nieco innymi zasadami, w każdej kolejnej sposób doboru uczestniczek faktycznie był podobny - i nie brakowało za jego sprawą celebrytek, powiązanych z głośnymi rozstaniami. W drugim sezonie były to Paulina Smaszcz (po rozwodzie z Maciejem Kurzajewskim) oraz Marianna Schreiber (po rozstaniu z Łukaszem Schreiberem). Do tego grona niedługo potem można było dorzucić również Agnieszkę Kaczorowską, która w czasie nagrań była jeszcze z Maciejem Pelą, jednak podczas emisji para już się rozstała. Czy afery związane z rozstaniami gwiazd podbiły więc wówczas oglądalność? Zdecydowanie.

W trzecim sezonie łatkę powiązania z medialnym rozstaniem przyklejono Nicol Pniewskiej (po zerwaniu z Allanem Enzo, synem Edyty Górniak), Dominice Serowskiej (jako partnerkę Marcina Hakiela łączono ją z rozwodem tancerza i Katarzyny Cichopek) oraz Dominice Tajner (mimo iż od jej rozwodu z Wiśniewskim minęły lata, wciąż jest z tym kojarzona). Gdy w związku z nadchodzącą czwartą edycją "Królowej przetrwania" jedną z pierwszych ogłoszonych uczestniczek okazała się więc Pola Wiśniewska, widzowie nie powinni być już zdziwieni. Oprócz konfliktów celebrytek w programie, to właśnie afery związane z ich dawnymi relacjami były aspektem, który rozgrzewał internet do czerwoności. Produkcja to dostrzega i z tego korzysta. Czy show powinno tym samym zmienić nazwę na "Byłe żony znanych celebrytów"? Aż tak daleko bym się nie posuwała.

O tych uczestniczkach widzowie "Królowej przetrwania" zapominają

Należy zaznaczyć, że miano "byłej żony" nie definiuje żadnej z uczestniczek show. Choć ich relacje wywołują poruszenie, każda z celebrytek stara się dla samej siebie zajść jak najdalej w programie. Co ważne, gwiazdy, które reprezentują tę grupę, stanowią zaledwie część wszystkich uczestniczek. Jak wspomniałam, w pierwszej edycji trudno było znaleźć osobę, która pasowałaby do tego schematu. W każdym sezonie możemy zobaczyć również przedstawicielki zupełnie innych światów - młode influencerki, bardziej doświadczone gwiazdy telewizji czy celebrytki powiązane ze światem sportu. 

Przypomnijmy, że to właśnie one wygrywają przy tym "Królową przetrwania" - w pierwszym sezonie była to Josie Kwaśniewska, w drugim Natalia Natsu Karczmarczyk, a w trzecim Dominika Rybak. Mimo że afery związane z głośnymi rozstaniami mają przyciągać widzów, widzimy, że nie pomagają jednak wygrać programu. 

Więcej o: