Papież Franciszek uderzył kobietę w dłoń, bo nie chciała go puścić. Szokujące wideo obiegło świat. Dzień później komentował tę sytuację

Sylwestrowy wieczór zgromadzeni na Placu św. Piotra wierni zapamiętają na długo. Papież Franciszek stracił nad sobą panowanie i... uderzył natrętną kobietę. Okoliczności tej sytuacji wydają się jednak łagodzące, a sam papież przeprosił za swoje zachowanie.
Papież Franciszek zaatakowany przez wierną
screen CNN youtube

Przełom roku 2019 i 2020 zgromadzonym na Placu św. Piotra wiernym na długo zostanie w pamięci. A wszystko to za sprawą incydentu, do którego doszło pomiędzy papieżem Franciszkiem a jedną z wiernych. Głowa Kościoła została wbrew swojej woli przyciągnięta przez kobietę, a na całą sytuację papież zareagował co najmniej zaskakująco - w celu wyswobodzenia się z uścisku kobiety zaczął bić ją po rękach. Całą sytuację zarejestrowały kamery CNN, a wideo stało się hitem internetu:

 

Chociaż trudno nie odnieść wrażenia, że zachowanie wiernej było natarczywe i mogło przysporzyć Franciszkowi fizycznego bólu, nie można jednak nie przyznać, iż reakcja papieża jako duchownego i głowy Kościoła była daleko nie na miejscu, a nawet naganna. Dla kobiety ten wieczór był możliwie jedyną okazją do spotkania z papieżem, a dla uściśnięcia jego dłoni była gotowa na wszystko.

Papież przeprosił za swoje zachowanie

Dzień po feralnym wydarzeniu, w Nowy Rok, Papież Franciszek nie zamierzał chować głowy w piasek ani udawać, że nic się nie wydarzyło i zdecydował się wrócić do całej sytuacji. W swojej homilii poruszył temat roli kobiet oraz wskazał na konieczność ochrony ich przed przemocą, na którą często są narażone. Co jednak najważniejsze, papież przeprosił także za swoje zachowanie:

Przepraszam za zły przykład, który wczoraj dałem... Czasami nawet ja tracę cierpliwość

Wierni na całym świecie podzielili się na dwa obozy - część z nich uznała zachowanie papieża za bulwersujące, inni wykazali się większą wyrozumiałością i zrozumieniem dla głowy Kościoła. Stanowisko w tej sprawie zdecydował się zająć także Tomasz Terlikowski, który na swoim Twitterze bronił papieża Franciszka słowami: 

Żartobliwie można powiedzieć, że kto się nigdy nie wkurzył, nie ochrzanił kogoś za stosunkowo niegroźne zachowanie, niech pierwszy rzuci kamieniem

Tym razem trudno nie zgodzić się z Terlikowskim. Jak widać, papież Franciszek jest takim samym człowiekiem, jak każdy z nas i także jemu zdarza się czasami nie zapanować nad emocjami. Ważne jednak, że potrafi przyznać się do błędu, w przeciwieństwie do wielu naszych rodzimych przedstawicieli Kościoła. 

PJ

Podobnie jak nie łatwo być papieżem, tak i nie łatwo należeć do rodziny królewskiej. Zobaczcie wideo, w którym prezentujemy trudy bycia Kate i Williamem. 

Zobacz wideo
Więcej o: