Moya Brennan nie żyje. Gwiazdę pożegnała jej siostra Enya. "Była moją...."

14 kwietnia media obiegła smutna wiadomość. Wokalistka zespołu Clannad Moya Brennan zmarła w wieku 73 lat. Jej siostra Enya pożegnała ją w przejmującym wpisie.
Moya Brennan
Fot. Cezary Aszkiełowicz / Agencja Wyborcza.pl

Moya Brennan była legendą irlandzkiej muzyki celtyckiej. Jak czytamy w "The Irish Times", 73-latka zmarła 13 kwietnia w otoczeniu bliskich w hrabstwie Donegal na północy Irlandii. Od rana w sieci pojawiają się pożegnalne wpisy upamiętniające uzdolnioną artystkę. Kilka słów od siebie napisała także Enya, jej siostra, która również jest znaną wokalistką i cenioną kompozytorką.

Zobacz wideo Dla fanów to artysta przez duże "A". Ale kim jest Jacko Brango?

Enya potwierdziła smutne wieści. "Nie była dla mnie tylko siostrą" 

"Z głębokim i ogromnym smutkiem muszę poinformować o śmierci mojej ukochanej siostry, Máire. Nie była dla mnie tylko siostrą - była także moją bliską i oddaną przyjaciółką. Proszę o uszanowanie prywatności w tym trudnym czasie" - napisała Enya 14 kwietnia na swoim profilu na Facebooku.  

Máire Brennan, znana także jako Moya Brennan, była wokalistką słynnego zespołu Clannad. "Ich muzyka stanowiła połączenie tradycyjnych irlandzkich pieśni z Donegal ze współczesnymi wpływami takich zespołów jak: The Beach Boys, The Beatles, The Mamas&The Papas czy Joni Mitchell" - czytamy w "The Irish Times". Grupa ma na koncie mnóstwo sukcesów - nagrali 19 albumów, za które otrzymali wiele nagród, w tym BAFTA i Grammy. Moya odnosiła również sukcesy solowe. W 2011 roku zdobyła nagrodę Emmy za film dokumentalny "Music of Ireland", a w 2019 roku nagrodę RTÉ Radio 1 Folk Awards za całokształt twórczości. 

Internauci poruszeni śmiercią irlandzkiej wokalistki. "Odeszła wyjątkowa artystka" 

Śmierć 73-latki odbiła się w mediach szerokim echem. Pod postem jej siostry zaroiło się od komentarzy. "Łączę się z wami wszystkimi w bólu. Miałem zaszczyt zobaczyć jej solowy koncert w Llandudno wiele lat temu. To był magiczny wieczór. Dziś, mając 72 lata, lepiej rozumiem słowa Horacego, że los dosięga każdego. Nie płacz, kochanie - taka jest kolej rzeczy", "Bardzo mi przykro z powodu Twojej straty, Enyo. Miałem ogromną przyjemność spotkać ją w 2016 roku, kiedy występowała solo w Dolans w Limerick. Później widziałem ją także na scenie z zespołem Clannad", "Odeszła wyjątkowa artystka" - czytamy. 

Więcej o: