Katarzyna Gniewkowska urodziła się 25 października 1962 roku. Zanim stała się częścią "Czasu honoru", grała intensywnie w Teatrze im. J. Słowackiego w Krakowie oraz Starym Teatrze. Miała też epizod w "Na Wspólnej", "Na dobre i na złe" czy "Twarzą w twarz". Jednak to dopiero doktor Maria z hitu TVP2 przyniosła jej ogólnopolską popularność, która trwa do dziś. - Cieszę się, że tyle serca i emocji, które włożyłam w tę postać, zaprocentowało. Jak mi się z tym żyje? Przyznam, że dziwnie. Jestem zapraszana na różne spotkania lekarzy, jestem członkiem fundacji, która zajmuje się powstaniem muzeum medycyny w Warszawie. Ale nie będę ukrywać, że bardzo miło z tego powodu, że ktoś pomyślał o mnie i mogę brać udział w ciekawych akcjach, mimo że nie jestem przecież w tej materii profesjonalistką - opowiadała w "Fakcie".
O Katarzynie Gniewkowskiej było też głośno w 2011 roku za sprawą głośnej afery z Grażyną Szapołowską. Po tym jak aktorka nie przyszła do Teatru Narodowego na spektakl, bo miała w tym czasie nagranie programu "Bitwa na głosy", w którym była jurorką, Jan Englert zwolnił ją dyscyplinarnie. Zastępstwo za słynną gwiazdę znalazło się błyskawicznie. W roli Eleonory w "Tangu" Sławomira Mrożka obsadzono właśnie Katarzynę Gniewkowską. Odnalazła się tam tak dobrze, że dwa lata później dostała stały etat, który trwa do dziś. Pisano, że odtwórczyni doktor Marii z "Czasu honoru" oczarowała kolegów z zespołu swoim miłym sposobem bycia i brakiem fochów, które ponoć miały zdarzać się jej poprzedniczce. Naraziła się jednak fanom słynnej Telimeny z "Pana Tadeusza", którzy wypisywali w sieci niemiłe komentarze na temat jej talentu.
Początkowo odbiór doktor Marii wśród fanów "Czasu honoru" i popularność dziwiła Katarzynę Gniewkowską, która była przyzwyczajona do spokoju na ulicy. W końcu jednak zagadywanie przez fanów jej spowszedniało. Z bohaterką serialu TVP sporo ją łączyło. - Już się oswoiłam, z tym że ludzie widzą we mnie lekarza i czasem na ten temat mnie zagadują. Zagrałam jeszcze w paru innych popularnych rzeczach. Jednak najprzyjemniej jest mi, kiedy ludzie widzą we mnie doktor Marię, chociaż się od niej bardzo różnię zewnętrznie. Maria wygląda bardzo dostojnie na ekranie, a ja w życiu raczej inaczej. Ludzie zatem raczej rozpoznają mój głos. Nigdy nie myślałam, że mój głos jest na tyle charakterystyczny, żeby mnie po głosie poznawać! Brzydko mówiąc, w doktor Marię weszłam jak w masło, a to nie zawsze się zdarza. Jestem Marią w pewnym sensie i nie będę tego ukrywać - opowiadała w "Fakcie", gdy "Czas honoru" święcił triumfy popularności. Po zakończeniu emisji w 2013 roku kolejne role zaczęły się mnożyć. Katarzyna Gniewkowska zagrała np. w serialu "O mnie się nie martw" czy filmie "Pod mocnym aniołem" Wojciecha Smarzowskiego. Obecnie możemy oglądać ją w nowym serialu Polsatu "Bracia", w którym gra matkę tytułowych bohaterów.
Nawrocki chce odebrać Zełenskiemu order. Po tych słowach Doda się odpaliła: Do gniazda
Siedem milionów za wyjazd z Chodakowską. Za jedno trzeba jeszcze dopłacić. Trenerka ujawnia kulisy
Małgorzata Rozenek świętuje 48. urodziny! Na zdjęciach sprzed lat jest nie do poznania
Bogacze czy influencerzy. Kto wygrywa na pomaganiu? Wszystko jasne!
Skolim wywołał oburzenie słowami o artystach. Rusowicz już mu dogadała: A Ty człowieku, kiedy...
Olejnik nie gryzła się w język. Uderzyła w polityków
Kwaśniewska znów rozbiła bank. Wystarczyło kilka zdjęć i fani już nie mogą oderwać od niej wzroku
W tym Marta Nawrocka pojawiła się na sportowej gali. Spójrzcie na spodnie
Szyc i Nagłowska remontują dom w Hiszpanii. Internauci rozpływają się nad wizualizacją kuchni