Szapołowska zdradza sekrety luksusowych, zagranicznych wojaży z ukochanym. "Zawsze są ostrygi"

Bartosz Pańczyk
Grażyna Szapołowska uchyliła nam rąbka tajemnicy i zdradziła, jak wyglądają jej zagraniczne urlopy w ukochane miejsca. Wtedy pozwala sobie jeść swoje ulubione specjały.

W ostatnich latach Grażyny Szapołowskiej w telewizji jak na lekarstwo. Niedługo legenda polskiej sceny teatralnej pojawi się w nowym serialu Polsatu "Zdrada", ale jest oszczędna w doborze kolejnych ról. - Telewizja coraz bardziej przypomina mi pewnego rodzaju cyrk, który jest fascynujący, ale czasami człowiek też chce takiego wytchnienia. Wydaje mi się, że jestem po tej drugiej stronie. Nie potrafię wybaczyć, że jest tylko cyrk. Bo oprócz tego jest też strona ta głęboka, która dotyka zupełnie innych rodzajów wrażliwości. Dlatego nie zawsze chcę występować w tym cyrku - wytłumaczyła w rozmowie z Plotkiem.

Zobacz wideo Szapołowska zdradza sekrety swoich zagranicznych wojaży

Tak wygląda zagraniczne życie Grażyny Szapołowskiej

Nie jest tajemnicą, że Grażyna Szapołowska często znajduje odpoczynek w ukochanym Monte Carlo. Jak tam wygląda jej codzienność? Aktorce zawsze podczas urlopów towarzyszy ukochany Eryk Stępniewski. - Czytam, spaceruję, odpoczywam, wysypiam się. Ale wracam szybko, bo tęsknię do swoich zwierząt, przyjaciół, czyli psów. Ale lubię Monte Carlo, lubię Monako. Owszem, to dzięki mojemu Erykowi. Tam zawsze są ostrygi, polędwica, francuskie desery. Ale to nie ma znaczenia, polską kuchnię też kocham, sama gotuję i piekę, robię wspaniałe torty. Czy to jest ważne? Kuchnia francuska jest najlepsza na świecie, więc w Monako jest akurat jedna z najlepszych kuchni na świecie - podsumowała aktorka w rozmowie z naszym reporterem, Bartoszem Pańczykiem.

Poczuła wypalenie zawodowe

Niestety granie nie sprawia Szapołowskiej już takiej radości, jak przed laty, czym niedawno się podzieliła. - Myślę, że dałam wiele z siebie i wiele dostałam od tego zawodu. W tej chwili jestem już trochę wypalona, zmęczona, za dużo się już nie udzielam, ale czerpię radość ze spotkań z publicznością. Rozmawiam z ludźmi na temat moich ról, kina w ogóle, teatru, poezji, sztuki, śmierci - powiedziała Grażyna Szapołowska w rozmowie z Katarzyną Paskudą dla portalu Kultura Mody. Docenia teraz najzwyklejsze domowe czynności. - Lubię pić szampana, jeździć do Monako i jeść śniadanie w łóżku. Lubię rozmawiać z ludźmi o życiu. Spotykam czasem ludzi albo oni do mnie przychodzą. Niektórzy mnie rozpoznają, inni nie. Siedzimy na ławeczce nad zatoką i gadamy. I okazuje się, że wszyscy mamy takie same problemy - zdradziła aktorka. Sława przy wypaleniu zawodowym jej nie przeszkadza, choć specjalnie się nią nie upaja. - Nie wiem, czy kocham popularność. Jest przyjemna, ale czasem przeszkadza. Kocham ludzi i spotykam się z ich wielką sympatią, ale doświadczyłam też zazdrości. Niemniej jednak na swoją popularność pracowałam ciężko przez wiele lat, jest zasłużona - dodała gwiazda.

Grażyna Szapołowska w kinie.Grażyna Szapołowska w kinie. Grażyna Szapołowska poczuła wypalenie zawodowe. Fot. Kapif.pl

Więcej o:
Copyright © Gazeta.pl sp. z o.o.